Mateusz Morawiecki "zwolennikiem pełnego resetu Trybunału Konstytucyjnego"

Mateusz Morawiecki
Morawiecki o resecie w wymiarze sprawiedliwości: jak się nie da wszystkiego naprawić, naprawmy chociaż trochę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Maciej Kulczyński
Po tym, co się stało w sądach, w całym wymiarze sprawiedliwości, byłbym zwolennikiem bardzo głębokiej zmiany tego systemu - powiedział Mateusz Morawiecki na piątkowym spotkaniu w Jagodnie. Komentował sytuację w Trybunale Konstytucyjnym i wspomniał o "tak zwanej reformie wymiaru sprawiedliwości" w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy.

Na osiedlu Jagodno we Wrocławiu odbyło się w piątek spotkanie z byłym premierem z czasów PiS, obecnie szefem Rozwoju PluS Mateuszem Morawieckim. Odpowiadał na pytania uczestników wydarzenia. Jedno z nich dotyczyło sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, w tym w Trybunale Konstytucyjnym.

- Osobiście jestem zwolennikiem pełnego resetu Trybunału Konstytucyjnego - przyznał Morawiecki. - Dzisiaj po tym, co się stało w sądach, w całym wymiarze sprawiedliwości byłbym zwolennikiem bardzo głębokiej zmiany tego systemu - podkreślił.

- Niestety sędziowie bardzo sprytnie, zwłaszcza z tych wyższych instancji: sądów apelacyjnych, Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, który jest osobną instytucją, kurczowo trzymają się obecnych regulacji. Co się działo w czasach, jak myśmy rządzili, w tak zwanej reformie wymiaru sprawiedliwości, to wszyscy państwo wiecie, nie będę tego opowiadał - zwracał się do uczestników spotkania były premier.

OGLĄDAJ: "Nie zostawiając ani jednej osoby". Pada pomysł, by zacząć od zera
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Morawiecki o TK: autorytet tej instytucji jest bardzo niski

Morawiecki mówił też o resecie konstytucyjnym. Zwrócił uwagę, że między innymi Krzysztof Szczucki ze stowarzyszenia Rozwój Plus przystąpił do budowania "zrębów nowej konstytucji w nadziei, że będziemy mieli moment konstytucyjny". Były premier zaznaczył jednak, że do tego potrzebna jest większość 2/3 w parlamencie (307 głosów) albo szeroki "konsensus społeczny, referendum, jakieś wymuszenie przez naród". - Ale to ciężko mi sobie wyobrazić - przyznał.

Morawiecki powiedział, że jeśli nie będzie odpowiedniej większości dla zmian w konstytucji, to jest również zwolennikiem "resetu instytucji sądowych bez zmiany konstytucji".

- Mam nadzieję, że nowy parlament będzie na tyle odpowiedzialny, żeby dokonać resetu przynajmniej tych paru instytucji. Jak się nie da wszystkiego naprawić, naprawmy chociaż trochę - mówił dalej Morawiecki i wymienił w tym kontekście Trybunał Konstytucyjny. - Bo jest to oburzające, co się generalnie dzieje - dodał.

- Reset to reset. Znaczy od nowa. Niech siły polityczne się dogadają i wybiorą od nowa, na przykład od nowa sędziów (...) tam (w TK) do skandalicznych scen dochodzi. Autorytet tej instytucji jest bardzo, bardzo niski. Ubolewam nad tym - powiedział.

OGLĄDAJ: "Pizza z małym skwarkiem"
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym?

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym zapoczątkował spór o obsadzanie stanowisk sędziowskich w 2015 roku, po dojściu do władzy przez PiS. Później został pogłębiony przez zmiany ustrojowe, sposób funkcjonowaniu organu i spory z Unią Europejską na tym tle. Kolejne faza kryzysu rozpoczęła się w 2023 roku. Koalicja 15 października po wygranych wyborach parlamentarnych zapowiedziała przywrócenie praworządności.

W marcu 2024 roku Sejm przyjął uchwałą dotyczącą usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego z lat 2015-2023. Później TK orzekł, że uchwała jest niekonstytucyjna. W tym samym roku Sejm przyjął dwie ustawy, które miały odsunąć od orzekania tak zwanych sędziów dublerów, ale ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował oba projekty do TK, co oznaczało, że sędziowie mieliby orzekać we własnej sprawie.

W marcu 2026 roku Sejm wybrał sześciu nowych sędziów TK. Wcześniej przez długi czas nie zgłaszano kandydatów na wolne wakaty sędziowskie. Prezydent przyjął ślubowanie jedynie od dwóch sędziów. Pozostała czwórka sędziów złożyła ślubowanie w Sejmie, bez obecności głowy państwa. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do pracy w Trybunale. W połowie lipca w TK interweniowała policja w związku z niewpuszczeniem sędziów na obrady.

Źródło: TVN24
Czytaj także: