TVN24 | Polska

"Szereg uchybień i nieprawidłowości". Wyniki kontroli po szkoleniach prowadzonych przez firmę Łukasza Mejzy 

TVN24 | Polska

Autor:
ft/kab
Źródło:
tvn24.pl, Wirtualna Polska, PAP
Ustalenia po kontroli ws. szkoleń prowadzonych przez firmę Łukasza Mejzy. Konferencja prasowa
Ustalenia po kontroli ws. szkoleń prowadzonych przez firmę Łukasza Mejzy. Konferencja prasowaTVN24
wideo 2/12
TVN24Ustalenia po kontroli ws. szkoleń prowadzonych przez firmę Łukasza Mejzy. Konferencja prasowa

Redakcja TVN24 dotarła do wyników kontroli zarządu województwa lubuskiego przeprowadzonej w sprawie projektu Lubuskie Bony Rozwojowe. W ramach projektu szkolenia przeprowadzała firma obecnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy Future Wolves. Kontrolerzy wskazali na szereg uchybień, w tym na realizację szkoleń w czasie krótszym niż planowany, braki w dokumentacji czy logowania na platformę w godzinach nocnych.

Future Wolves to firma, którą w czerwcu 2019 roku założył obecny wiceminister sportu Łukasz Mejza. Jej działalność opisywała Wirtualna Polska. Mejza, w czasie kiedy był radnym sejmiku województwa lubuskiego, był także partnerem programu Lubuskie Bony Rozwojowe. Pieniądze na bony pochodziły ze środków unijnych, z programu przyjętego przez samorząd tego województwa.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"Operatorem projektów odpowiedzialnych za podział pieniędzy były Agencja Rozwoju Regionalnego oraz Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa. W ramach programu mali i średni przedsiębiorcy mogli zgłosić się po bony, które potem mogli realizować w firmach oferujących m.in. szkolenia. Po zrealizowaniu ćwiczeń, firma - która je prowadziła - rozliczała bony u operatora programu" - czytamy w tekście WP. Jak dodaje WP, Mejza, na krótko przed wejściem do rządu, zawiesił działalność Future Wolves i skasował stronę internetową.

Do Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze wpłynęło w czwartek zawiadomienie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego dotyczące podejrzenia wyłudzenia dofinansowania unijnego z projektu Lubuskie Bony Rozwojowe. Zarząd województwa wyjaśnił, że ma to związek z wątpliwościami dotyczącymi rozliczenia projektu "Lubuskie Bony Rozwojowe w subregionie zielonogórskim - edycja II" finansowanego ze środków unijnych, po tym jak zapoznał się z informacją z kontroli projektu i ustaleń dokonanych przez Departament Europejskiego Funduszu Społecznego w Agencji Rozwoju Regionalnego.

"Kluczowe nieprawidłowości" po szkoleniach przeprowadzanych przez firmę Mejzy

W ramach kontroli badano wsparcie udzielone 42 przedsiębiorstwom i ich 92 pracownikom. Jak wskazano w komunikacie, "w związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi realizowanych usług szkoleniowych przez jednego z usługodawców tj. firmę FUTURE WOLVES Łukasz Mejza do kontroli wybrano między innymi wszystkie usługi rozwojowe świadczone przez tę firmę". Jak dodano, firma Łukasza Mejzy przeprowadziła szkolenia dla 37 przedsiębiorstw i 76 osób.

W oświadczeniu napisano, że "kontrola wykazała liczne uchybienia i nieprawidłowości w sposobie rozliczenia usług w formie szkoleń e-learningowych", które przeprowadziła między innymi firma Future Wolves Łukasza Mejzy. Kontrolerzy wskazali na dwie "kluczowe nieprawidłowości".

"W przypadku pozostałych przedsiębiorstw nie stwierdzono poważniejszych nieprawidłowości"
"W przypadku pozostałych przedsiębiorstw nie stwierdzono poważniejszych nieprawidłowości" TVN24

Pierwszą jest "brak potwierdzenia czy dany zakres tematyczny wybranej usługi w formie e-learningu odpowiada indywidualnym potrzebom rozwojowym danego przedsiębiorcy". "ARR nie przeprowadzała analizy, czy zakres tematyczny wybranych usług szkoleniowych odpowiada indywidualnym potrzebom rozwojowym danego przedsiębiorcy i czy temat szkolenia jest powiązany z działalnością merytoryczną przedsiębiorstwa" - napisano.

Jako drugą nieprawidłowość wskazano, że "pomimo wysokich cen szkoleń prowadzonych w formie e-learningowej przez firmę FUTURE WOLVES Łukasz Mejza, Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. nie przeprowadziła analizy ceny w stosunku do cen obowiązujących na rynku oraz nie przeprowadziła analizy kalkulacji kosztów tych szkoleń".

Logowania w nocy, braki w dokumentacji

Dodatkowo - czytamy w komunikacie - w wyniku kontroli stwierdzono "szereg innych uchybień i nieprawidłowości", takich jak m.in. "brak dokumentacji np. zrzutów z platformy e-learningowej, materiałów szkoleniowych, pełnych wydruków logowań na platformie szkoleniowej, które potwierdziłyby, iż dane szkolenia przeprowadzone na platformie e-learningowej zostały zrealizowane zgodnie z założonym programem oraz w zaplanowanej formie i wymiarze czasowym".

Zwrócono także uwagę, że poszczególne moduły szkolenia realizowano "w czasie znacznie krótszym niż przewidziano w informacji o usłudze". Jako przykłady podano przypadki, gdy czas realizacji modułu przewidziano na pięć godzin, a zrealizowano w 1,5 godziny, jak również test zaplanowany na 55 minut uczestnicy realizowali w 10 minut. Ponadto wskazano na realizację szkolenia "w znacznie krótszym czasie w stosunku do zaplanowanych dni szkoleniowych np. realizacja szkolenia w ciągu 2 dni, zamiast zaplanowanych 8 dni".

Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni  posłowie trafiają do Sejmu"
Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni posłowie trafiają do Sejmu"TVN24

Kontrolerzy wykazali również, że w przypadku usług świadczonych przez firmę Łukasza Mejzy "raporty zawierające czas logowań uczestników szkoleń na poszczególnych modułach na platformie e-learningowej zostały sporządzone w formie tabelarycznej i podpisane jedynie przez prowadzącego szkolenie". "Stwierdzono, iż ww. raporty nie zostały podpisane przez samych uczestników i tym samym dokument nie stanowi pełnego potwierdzenia obecności uczestnika w szkoleniu" - czytamy. Dodatkowo "przedstawione raporty logowań uczestników na szkoleniach wskazują na liczne logowania w godzinach nocnych oraz logowania rozpoczynające się jednego dnia, a kończące kolejnego dnia".

W czasie kontroli przeprowadzono także rozmowy z osobami, których udział w projekcie został rozliczony. Jeden z uczestników nie potwierdził swojego udziału w szkoleniu, a z 18 innymi osobami nie udało się skontaktować - przekazano w dokumencie. Ponadto, "kilku uczestników zakończyło udział w projekcie po zaplanowanym terminie szkolenia, a certyfikat wydano przed ukończeniem testu przez uczestnika". W przypadku kilku osób wykazano brak w dokumentacji "oświadczeń uczestnika projektu dotyczącego określenia jego statusu na rynku pracy, informacji na temat udziału w kształceniu lub szkoleniu oraz uzyskanych kwalifikacji lub nabytych kompetencji".

"W przypadku przeważającej większości usług realizowanych przez firmę FUTURE WOLVES Łukasz Mejza przedsiębiorcy korzystający z usług tej firmy złożyli oświadczenia dotyczące upoważnienia do kontaktu z Operatorem przyznającym bony szkoleniowe pracownikom i osobom współpracującym z firmą FUTURE WOLVES Łukasz Mejza" - czytamy.

Cała rozmowa z Szymonem Jadczakiem o oświadczeniu Łukasza Mejzy
Cała rozmowa z Szymonem Jadczakiem o oświadczeniu Łukasza MejzyTVN24

"Stwierdzono niekwalifikowalność wydatków"

Jak napisano w komunikacie "wyżej wymienione ustalenia spowodowały zaburzenie możliwości prześledzenia pełnej ścieżki audytu oraz brak możliwości potwierdzenia prawidłowości zrealizowania usług w formie e-learningowej".

"W konsekwencji uznano, iż wydatki poniesione na te szkolenia były nieracjonalne, nieefektywne i nie przyczyniły się do realizacji celu projektu. W związku z powyższym stwierdzono niekwalifikowalność wydatków na łączną kwotę 683 950 zł, w tym wydatków poniesionych na usługi rozwojowe w formie szkoleń e-learningowych", które przeprowadziły dwie firmy, w tym przedsiębiorstwo Łukasza Mejzy na kwotę w wysokości 664 075 złotych - dodano.

Autor:ft/kab

Źródło: tvn24.pl, Wirtualna Polska, PAP

Pozostałe wiadomości