"Czynna napaść na sędziów TK". Jest śledztwo

Trybunał Konstytucyjny
"Trybunał już działa". Oświadczenie Anny Korwin-Piotrowskiej
Źródło wideo: Trybunał Konstytucyjny
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Prokuraturze Krajowej zostało wszczęte śledztwo dotyczące "czynnej napaści na sędziów Trybunału Konstytucyjnego Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza". Chodzi o wydarzenia z nocy z piątku na sobotę.

Jak czytamy w komunikacie, śledztwo zostało wszczęte z urzędu. Dotyczy "czynnej napaści na sędziów Trybunału Konstytucyjnego Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza oraz usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego".

Prokuratura o przebiegu napaści

Śledztwo dotyczy zdarzenia, do jakiego doszło w nocy z 30 na 31 października na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy Alei Szucha w Warszawie.

"Według wstępnych ustaleń kilka osób, działając wspólnie i w porozumieniu, naparło z impetem na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, a następnie siłą odepchnęło ich od wejścia do budynku Trybunału, naruszając ich nietykalność cielesną. Osoby te wdarły się do wnętrza budynku z zamiarem wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego" - informuje prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego.

Dodaje, że osoby te nie osiągnęły zamierzonego celu, ponieważ spotkały się ze stanowczą postawą sędziów Trybunału: Anny Korwin-Piotrowskiej, Magdaleny Bentkowskiej, Sławomira Patyry, Krystiana Markiewicza, Macieja Berka, Marcina Dziurdy i Macieja Taborowskiego.

"Ostatecznie osoby te opuściły budynek Trybunału Konstytucyjnego" - zaznacza prok. Adamiak.

Śledztwo wszczęte z urzędu

Jak wyjaśnia, śledztwo zostało wszczęte z urzędu, po analizie przekazów medialnych, w tym nagrań dokumentujących zdarzenie, oraz notatek urzędowych sporządzonych przez funkcjonariuszy publicznych.

Wszczął je prokurator z działającego w Prokuraturze Krajowej Zespołu Prokuratorów ds. zapobiegania negatywnym skutkom udziału w postępowaniach karnych, cywilnych i sądowo-administracyjnych sędziów powołanych na stanowisko w procedurze nominacyjnej prowadzonej przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną po 2017 roku.

Żurek: moim zdaniem zachowanie prezydenta przekraczało prawo

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek na późniejszej konferencji prasowej pytany był o to, czy prokuratura rozważa postępowanie wobec prezydenta w sprawie wydarzeń, które rozegrały się w TK w nocy z piątku na sobotę. - Musimy pamiętać, że prezydent odpowiada wtedy, kiedy Trybunał Stanu może go postawić przed tą instytucją - powiedział.

- Widziałem zachowanie prezydenta, które, moim zdaniem, przekraczało prawo, ale każdy może, każdy kto nawet nie jest prawnikiem, może ocenić to, jak zachowywał się prezydent, kto kogo atakował - mówił Żurek.

Zdaniem ministra sprawiedliwości film, na którym uwieczniono zachowanie prezydenta, "jest jednoznaczny". - Prezydent nadużywając jednak pewnej odpowiedzialności za funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, którzy mają chronić głowę państwa, wprowadził te osoby (do TK - red.) przez kordon policyjny w bardzo trudnej sytuacji, bo trwała demonstracja, która była bardzo gorąca, a prezydent swoją obecnością ją podsycał - ocenił. 

- Prezydent wdarł się do Trybunału naruszając nietykalność cielesną, wszyscy to widzieli na filmach - mówił. Żurek wskazał, że "to gospodarz budynku decyduje, kogo zaprasza". - Prezydent wdarł się do tego budynku, ale razem z nim darły się inne osoby, które absolutnie nie miały prawa tam wejść - podkreślił.

- Zachowanie prezydenta nie tylko moim zdaniem łamało prawo, ale było całkowicie nieodpowiedzialne. A jak potraktował kobietę, to już każdy może ocenić, kto widział ten film - podsumował szef resortu sprawiedliwości. 

Żurek: moim zdaniem zachowanie prezydenta przekraczało prawo
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Czytaj także: