Chazan: racja od początku była po mojej stronie

Polska

tvn24Prof. Chazan: byłem przedmiotem manipulacji

- Cieszę się, że sprawiedlwość zwyciężyła - skomentował w rozmowie z TVN24 decyzję rzecznika odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej prof. Bogdan Chazan. Rzecznik uznał, że nie ma podstaw do postawienia zarzutu popełnienia przewinienia zawodowego lekarzom uczestniczącym w leczeniu pacjentki, której w warszawskim szpitalu im. Świętej Rodziny odmówiono przeprowadzenia zabiegu aborcji.

O sprawie prof. Bogdana Chazana stało się głośno w zeszłym roku.

Odmawiając pacjentce wykonania zabiegu aborcji - do którego były wskazania medyczne - Chazan, ówczesny dyrektor szpitala im. Świętej Rodziny, powołał się na klauzulę sumienia. Nie wskazał kobiecie innego szpitala, w którym aborcja mogłaby być przeprowadzona, choć zobowiązuje go do tego prawo. Z powodu licznych wad dziecko zmarło wkrótce po porodzie.

Komentując decyzję rzecznika odpowiedzialności zawodowej, prof. Chazan zapowiedział, że będzie się domagał przywrócenia na stanowisko dyrektora szpitala im. Świętej Rodziny.

- Racja od początku była po mojej stronie, ale nie wszyscy to widzieli. Media głównego nurtu miały inne zdanie na ten temat. Byłem w związku z tym przedmiotem manipulacji i różnych oskarżeń. Cieszę się, że sprawiedliwość zwyciężyła - podkreślił w rozmowie z TVN24.

"Nonszalanckie traktowanie życia"

Chazan zaznaczył, że choć "dziecko było chore, również było człowiekiem".

- Czy osoba dorosła, która jest kaleką, zniekształcona, nie jest godna szacunku i wsparcia? Nadaje się tylko do tego, aby go zamordować? Tak przecież nie jest. Niezależnie od tego, jak to życie wygląda, ma taką samą wartość jak każde inne. To dziecko miało taką samą godność jak my wszyscy - powiedział.

- Nonszalanckie traktowanie tego życia było krzywdzące dla dziecka - dodał.

Lekarz zaznaczył, że zaoferował pacjentce wsparcie oraz opiekę w czasie ciąży i porodu. Jak mówi, porozumiał się również z hospicjum i przekazał kobiecie numer.

- Po tej rozmowie myślałem, że ta pani skorzysta z moich rad. Rozstaliśmy się w zgodzie. Potem niespodziewanie otrzymałem informację, że złożyła na mnie skargę - wyjaśnił.

Chazan: oferowałem wsparcie i objęcie opieką w czasie ciąży tvn24

Przepisy "sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem"

Zapytany, dlaczego nie wskazał pacjentce innego lekarza, który mógłby wykonać zabieg, Chazan ocenił, że obecne przepisy dotyczące klauzuli sumienia są niezadowalające. Przypomniał, że artykuł regulujący tę kwestię został zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego.

- Jak można chronić sumienie lekarza, sugerując, żeby organizował wykonanie procedury; żeby dzwonił do innych lekarzy i dopytywał: kolego, nie zechciałby pan wykonać aborcji, mamy kandydatkę? To jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem - ocenił.

Odnosząc się do sprawy, przez którą stało się o nim głośno, Chazan stwierdził: - Mam nadzieję, że po pewnym czasie mama zrozumie, że to dobrze, że nie uczestniczyła w jakimś dramatycznym zakończeniu życia swojego dziecka i że będzie z tego powodu kiedyś szczęśliwa.

Autor: kg\mtom / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: