Do Komendy Głównej Policji wpłynęła korespondencja prokuratora generalnego, zawierająca prośbę o zwrócenie szczególnej na bezpieczeństwo Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na trwające protesty. Komenda stołeczna poinformowała, że prowadzi "działania zabezpieczające". - Jeżeli możemy tutaj mówić w ogóle o jakimś użyciu siły, to ono polega na tym, że gdyby nie obecność policji, protestujący nie dopuściliby wybranych przez Sejm sędziów do wejścia - skomentował Marek Borowski. Europoseł KO przyznał, iż nie neguje, "że pod Trybunałem są ludzie, którym wydaje się, że bronią Trybunału, ale są tam też zwykli zadymiarze, chuligani polityczni". - To nie jest normalna, łagodna demonstracja. To jest taka sytuacja, gdzie policja musi być i musi uważać - powiedział. Zwrócił też uwagę, że "mogą pojawić się kontrdemonstracje i w tej sytuacji policja jest już w ogóle niezbędna". Sytuację pod Trybunałem Konstytucyjnym komentowała również Katarzyna Gozdawa-Litwińska z TVN24. - Kiedy pojawia się prezes Kaczyński, pojawiają się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości nakręcani przez różnych polityków - mówiła. Przypomniała, że TK "to była maszynka do wydawania wyroków po myśli Prawa i Sprawiedliwości". Według dr hab. Małgorzaty Myśliwiec "to, co dzisiaj widzimy, jest karkołomną próbą zaprowadzenia porządku wokół organu, który ma strzec konstytucji i porządku prawnego".<br/> <br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy:</strong><br/>"Przerwa w czynnościach służbowych" Bogdana Święczkowskiego<br/>Sędzia Anna Korwin-Piotrowska kierującą TK?<br/>Prezydent Nawrocki przerywa lot do Senegalu i wraca do Warszawy