Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie uznaje czworga z sześciorga sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie. - W 2015 roku, kiedy większość miała Platforma Obywatelska, a prezydentem był Bronisław Komorowski, w TK był ten, kogo chciała władza polityczna. Teraz sytuacja się zmieniła, ale nadal próbuje się upolitycznić TK - komentowała Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin (Kultura Liberalna) w trzeciej części programu "Tak jest" w TVN24. Dodała, że status sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, będzie bardzo skomplikowany. - To kwintesencja tego, co dzieje się od 11 lat z TK - podkreśliła Skrzydłowska-Kalukin. Zdaniem doktora habilitowanego Wojciecha Rafałowskiego (socjolog polityki, UW) "zachowanie prezesa Święczkowskiego jest asekuracyjne". - On chce dostać dokument, który powie mu, że jest bezpieczny i na pewno będzie wiedział, co ma zrobić. To zachowanie nie lidera politycznego czy sędziego, który ma jakąś wiedzę. To jest ruch urzędnika, który chce mieć porządek w papierach - wyjaśnił Rafałowski.