We wtorek wiceprezydent USA J.D Vance rozpoczął wizytę w Budapeszcie, gdzie spotkał się z premierem Węgier. Dzieje się to na pięć dni przed wyborami parlamentarnymi w tym kraju. - Będziemy współpracować z każdym, kto wygra wybory, bo kochamy naród węgierski, ale Viktor Orban to jest ten, kto wygra. Nie mam co do tego wątpliwości - ocenił Vance. Według niego "Orban okazał się być najgłębszym, najmocniejszym liderem w Europie w kontekście bezpieczeństwa energetycznego i niezależności". J.D Vance zwrócił się też do "biurokratów w Brukseli". - Powinni iść drogą polityki Viktora Orbana i Węgier. Gdyby tak zrobili, kryzys energetyczny, którego doświadczają, byłby znacznie mniej nasilony - powiedział. Viktor Orban podkreślił, jak bardzo ważna jest współpraca USA i Węgier. - Wraz z wyborem pana prezydenta Donalda Trumpa powstała złota era w naszych stosunkach - przekonywał polityk. Ostrzegł też, że Europa idzie w kierunku największego kryzysu energetycznego. - Jeżeli nie wykonamy teraz żadnych kroków, to może nawet zabraknąć zarówno ropy, jak i gazu - mówił. Na konferencji pojawił się również temat Ukrainy. J.D. Vance mówił między innymi, że USA chcą, by ta wojna się zakończyła, ale pozostaje pytanie, jak to doprowadzić do końca. - Musimy zaangażować się w prawdziwą dyplomację. Europa musi zrozumieć, jaka jest stawka - stwierdził amerykański wiceprezydent. Pytany o wojnę w Iranie stwierdził, że wkrótce się skończy i że ma nadzieję, że "Bóg zgadza się z decyzją, by Iran nie miał broni jądrowej".