Donald Tusk w Sejmie przekazał, że w planie rosyjskim są hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę. - Jaki cel był w ogóle tego wystąpienia premiera? - zastanawiał się w "Faktach po Faktach" Michał Wójcik (PiS). Przyznał, że nie wiem, czy słowa premiera są oparte na raporcie, który otrzymał od szefa CIA, czy jakichś innych informacji. - To brzmiało bardzo poważnie, ale natomiast to jest pełne niedomówień - mówił. - Premier dzisiaj wyszedł, powiedział w bardzo krótkich, konkretnych słowach, jakie jest potencjalne zagrożenie, bo jeszcze wczoraj słyszałem od polityków prawej strony, że nic nie wiedzą, opinia publiczna nic nie wie - zwrócił uwagę Tomasz Trela (Nowa Lewica). Zaznaczył, że w interesie Polski jest wspieranie Ukrainy. - Jeżeli Ukraina padnie, to Putin odczeka moment i pójdzie dalej - dodał. Następnie dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska o deklaracji Donalda Trumpa w sprawie amerykańskiej bazy w Polsce.