słowa "k***a" z mównicy sejmowej. Potem przekonywał, że to "normalne słownictwo". - Ja takich słów nie używam, natomiast państwo, opowiadając o tym, nagłaśniają cały ten temat i poszło to w świat - powiedziała Dorota Łoboda Radomirowi Witowi. W jej przekonaniu, "gdyby poseł Łącki powiedział to samo bez wulgarnego słowa, to do tych wszystkich przedsiębiorców, do których chciał dotrzeć, być może by nie dotarł". - Posłowie potrafią robić rozmaite rzeczy, żeby wzbudzić zainteresowanie mediów. Niektóre rzeczy należy po prostu przemilczeć - stwierdziła. Bartosz Romowicz z Polski 2050 pytany był z kolei o jego 127 lotów odbytych na koszt Sejmu i kosztujących podatnika ponad 112 tysięcy złotych. - Samolot to najszybszy i najbardziej skuteczny środek komunikacji z miejsca, w którym mieszkam, do Warszawy - uzasadniał Romowicz. Dorota Łoboda, zapytana o komisję nadzwyczajną, która miała zająć się jedną z ważnych obietnic wyborczych - liberalizacją prawa aborcyjnego - odpowiedziała, że komisja "ugrzęzła, bo cały czas w koalicji 15 października nie ma zgody co do prawa do przerywania ciąży do 12. tygodnia".