Najechał na leżącego mężczyznę i uciekł. Areszt dla kierowcy

Najechał na leżącego na jezdni 50-latka i odjechał
Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą" (wideo ilustracyjne)
Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Opolska policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Najechał na leżącego na jezdni mężczyznę, a następnie odjechał. 50-letni pieszy zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Podejrzany został zatrzymany i decyzją sądu aresztowany. W prokuraturze tłumaczył, że myślał, że najechał na zwierzę lub przedmiot.

Do potrącenia mężczyzny doszło w poniedziałek, 26 października tuż przed godziną 11 w Szadurczycach na Opolszczyźnie.

Według ustaleń prokuratury, Mirosław Sz., 69-letni kierowca Forda najechał na leżącego na jezdni 50-letniego mężczyznę. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń głowy i zmarł. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy.

Policja i prokuratura nie informują, w jakich okolicznościach mężczyzna znalazł się na jezdni.

Najechał na leżącego na jezdni 50-latka i odjechał
Najechał na leżącego na jezdni 50-latka i odjechał
Źródło zdjęcia: Opolska policja

"Ślady przypominające krew"

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zabezpieczyli ślady i zebrali dowody. Relacje świadków oraz nagrania z monitoringu pozwoliły ustalić samochód, który brał udział w zdarzeniu.

Kierowca został zatrzymany jeszcze tego samego dnia w miejscu zamieszkania. W jego aucie funkcjonariusze znaleźli ślady przypominające krew. W samochodzie brakowało także elementu nadkola, który odpowiadał plastikowemu fragmentowi znalezionemu na miejscu wypadku. Dodatkowo w chwili zatrzymania 69-latek miał 0,18 promila alkoholu w organizmie.

Myślał, że najechał na zwierzę

"Mirosław Sz. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Zarzut uwzględnia również, że podejrzany spożył alkohol po powrocie do domu. W złożonych wyjaśnieniach Mirosław Sz. potwierdził kierowanie samochodem w chwili zdarzenia wskazując, że był przekonany, iż najechał na zwierzę lub leżący na jezdni przedmiot" - informuje prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Prokuratura wskazuje, że kierowca, jadąc z dozwoloną prędkością i odpowiednio obserwując drogę, mógł uniknąć najechania na mężczyznę.

Na wniosek prokuratora Mirosław Sz. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Podejrzanemu grozi kara od pięciu do 20 lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: