Nie płacił rat za karetkę, uciekał i potrącił policjantkę

Uciekał karetką przed policją
Pościg za kierowcą karetki. Potrącona policjantka, padły strzały
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Opolska policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Chcieli zatrzymać kierowcę karetki, która w policyjnych systemach figurowała jako pojazd przywłaszczony. Mężczyzna uciekał, potrącił policjantkę, padły strzały. Okazało się, że 45-latek już wcześniej był zatrzymywany, także z powodu karetki.

W piątek rano policjanci zauważyli w Brzegu karetkę, która w ich systemach figurowała jako przywłaszczona.

- Mężczyzna wystąpił do banku o przyznanie mu leasingu, bo jak twierdził, miał prowadzić działalność gospodarczą w zakresie transportu medycznego. Umowę podpisał i miał karetkę, ale rat nie płacił - informuje komisarz Agnieszka Żyłka, rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu.

Bank złożył więc zawiadomienie o przywłaszczeniu pojazdu, a karetka została wpisana do policyjnych systemów jako poszukiwana. Miała zostać zabezpieczona i zwrócona właścicielowi.

Potrącił policjantkę

Policjanci próbowali zatrzymać kierowcę do kontroli, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak zaczął uciekać. Do pościgu skierowano kolejne patrole.

- Na jednej z blokad mężczyzna potrącił policjantkę, która jest mocno poturbowana. Została przebadana przez ratowników medycznych. Wstępnie stwierdzono uraz ręki. Nie było konieczności przewożenia jej do szpitala - przekazuje rzeczniczka.

Uciekał karetką przed policją
Uciekał karetką przed policją
Źródło zdjęcia: Opolska policja

W trakcie pościgu policjanci użyli broni służbowej. - Nikomu nic się nie stało. 45-letni mieszkaniec Brzegu został zatrzymany - dodaje komisarz Żyłka.

Pościg za mężczyzną, który przywłaszczył karetkę, potrącona policjantka
Pościg za mężczyzną, który przywłaszczył karetkę, potrącona policjantka
Źródło zdjęcia: TVN24
45-latek zatrzymany
45-latek zatrzymany
Źródło zdjęcia: Opolska policja

Miał już kłopoty z prawem, także z powodu karetki

- Mężczyzna kilka lat temu był zatrzymany za liczne oszustwa. To istotne w tej sytuacji, bo wtedy, wykorzystując karetkę pogotowia, jeździł po parafiach i twierdził, że się zepsuła i potrzebuje wsparcia na jej naprawę lub na lawetę - opisuje rzeczniczka policji.

Według policji, w ten sposób miał otrzymywać pieniądze od osób, które chciały mu pomóc. - Dostawał po 400, 500, 600 złotych. Będziemy sprawdzać, czy i ta przywłaszczona karetka nie miała mężczyźnie posłużyć w tego typu działaniach - zaznacza komisarz Agnieszka Żyłka.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: