Jednym z pomysłodawców pomnika jest Kazimierz Pawlak, który nie kryje swojego niezadowolenia z tego, co się wydarzyło w piątek rano. - Jest nam bardzo przykro z powodu hejtu, jaki się na nas wylewa z powodu ustawienia tego pomnika - powiedział Kazimierz Pawlak, prezes fundacji Nemrod, która skupia seniorów myśliwych.
W piątek, tuż przed odsłonięciem pomnika jelenia, dwóch młodych ludzi oblało czerwoną farbą kamień, na którym jest inskrypcja, że rzeźba przedstawia jelenia szlachetnego. - Zmywaliśmy farbę przez godzinę szczotką drucianką. A ci młodzi ludzie na moich oczach uciekli - powiedział Pawlak. Przyznał, że spodziewa się kolejnych aktów wandalizmu wobec pomnika, dlatego, jak dodał, zabezpieczono posąg środkiem antygraficiarskim.
- W parku jest monitoring. Niech ci, co chcą niszczyć ten piękny pomnik, mają to na względzie - dodał Pawlak.
Podczas ceremonii odsłaniania pomnika na miejscu była policja i karetka pogotowia, o co poprosili myśliwi.
Olsztyn. Pomnik jelenia w parku. Możdzonek chwali inwestycję
Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Marcin Możdżonek powiedział dziennikarzom, że w jego ocenie pomnik jelenia służy upowszechnianiu wiedzy o zwierzętach, uwrażliwianiu ludzi na przyrodę. - To pseudoekolodzy, których dziś hołubi resort środowiska, sieją zamieszanie - powiedział Możdżonek. Przemawiając na ceremonii odsłonięcia pomnika, powiedział, że populacja jeleni w polskich lasach odrodziła się i liczy już ponad 300 tysięcy sztuk.
Mimo zaproszenia na ceremonię odsłonięcia pomnika nie przyszedł prezydent Olsztyna Robert Szewczyk, który wcześniej w swoich kanałach internetowych bronił idei ustawienia posągu jelenia w Parku Centralnym. Jego argumenty, że jeleń to zwierzę związane z historią miasta, bo w katedrze wisi XVI-wieczny świecznik z wieńcem jelenia, nie przekonały internautów sprzeciwiających się pomnikowi.
Jedynym politykiem przemawiającym na ceremonii odsłaniania pomnika był wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król, który podkreślał, że w warmińsko-mazurskich lasach żyją najpiękniejsze, najdostojniejsze jelenie. Jego zdaniem ustawienie pomnika to dobry pomysł.
Olsztyn. Pomnik jelenia powstał z łusek
Jak powiedział Pawlak, przez trzy lata myśliwi zbierali pieniądze na pomnik, którego odlew z brązu kosztował 8,8 tysięcy dolarów. Wykonano go w Chinach. Razem z transportem pomnika z Chin koszty pomnika wyniosły 9,3 tysiąca dolarów.
- Część pieniędzy na ten pomnik pozyskaliśmy ze sprzedaży łusek po nabojach. Zbieraliśmy je między innymi na strzelnicy, przekazywała nam je policja, służba więzienna, grabiliśmy te łuski na strzelnicach. Pieniądze za nie przeznaczyliśmy na pomnik jelenia, ale za to oskarżono nas, że zabijamy jelenie, a z łusek nabojów zrobiliśmy pomnik jelenia. To nie jest prawdą - powiedział Pawlak, odnosząc się do zarzutów, jakie w Olsztynie od kilku tygodni pojawiały się pod adresem inicjatorów pomnika.
Pawlak powiedział, że emerytowani myśliwi chcieliby ustawić w parku więcej pomników zwierząt. - Taki zwierzyniec by pokazywał, jakie zwierzęta żyją w naszych lasach - mówił.
Możdżonek zaś dodał, że osobiście nie miałby nic przeciwko, by ustawiać nawet pomniki gatunków inwazyjnych, by ludzie wiedzieli, jakie zwierzęta są rodzime, a jakie - nie.
Społecznicy z Olsztyna krytykują pomnik jelenia
Zdaniem Magdy Orłowskiej z Olsztyńskiej Koalicji Organizacji Prozwierzęcych, postawienie pomnika to nie jest dobry pomysł.
- To nie jest "atrakcja", tylko symbol przemocy wobec zwierząt, który ktoś chce postawić w samym sercu naszego miasta. Trudno zrozumieć, dlaczego przestrzeń publiczna, która powinna łączyć mieszkańców i budować szacunek do przyrody, ma być miejscem gloryfikowania środowiska odpowiedzialnego za zabijanie zwierząt dla rozrywki. My jako strona społeczna mówimy stanowcze nie - mówiła niedawno dla tvn24.pl Magda Orłowska z Koalicji Organizacji Prozwierzęcych.