10.01 | Oczywiście, były przeczucia. Miałam ich wiele. Prosiłam męża, żeby nie leciał (do Iranu – przyp. red.), by tego nie robił. Ale powiedział słowa, których nie da się już odwrócić. Powiedział: jeśli nie ja, to nikt inny - opowiadała dziennikarzom Kateryna Haponenko, żona dowódcy załogi ukraińskiego boeinga, który 8 stycznia zginął w katastrofie w Iranie.