Źródło zdj. gł.: Diana
Źródło zdjęcia: Diana
Pożar wybuchł na ulicy Kochanowskiego 14. Płomienie ogarnęły drewniane komórki, znajdujące się w pobliżu bloku mieszkalnego. Po kilku minutach na miejscu zdarzenia pojawiła się straż pożarna. Gaszenie ognia trwało blisko półtorej godziny. Na szczęście komórki były puste i nikomu nic się nie stało.
Pożar jednak wyglądał niezwykle poważnie. Jak poinformowała nas pani Diana, od której ostaliśmy zdjęcia, ogień dochodził bardzo blisko do nowych bloków mieszkalnych. - Zagrożenie mogło być bardzo duże - pisze.
Źródło zdjęcia: Diana
Informację o zagrożeniu dla sąsiednich budynków potwierdził rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, mł. bryg. Jacek Szyligowski. Według jego relacji przyczyny pożaru nie są znane. Trwa szacowanie strat.
Źródło: tvn24