Mąż pani Zofii: po nocach nie może spać

2 min

- Chciałam go obsłużyć, ale patrzę, że trzyma pistolet i podchodzi bliżej, więc ja, trzymając mopa w wiadrze, bez chwili zastanowienia, zaczęłam go nim uderzać. On tylko wołał: "siano, siano!" - opowiada pani Zofia, właścicielka sklepu w Pinczynie (Pomorskie).

Źródło zdjęcia głównego:
zdjęcia z monitoringu