Napadł na jej sklep, ona broniła się mopem

1 min

- Chciałam go obsłużyć, ale patrzę, że trzyma pistolet i podchodzi bliżej, więc ja, trzymając mopa w wiadrze, bez chwili zastanowienia, zaczęłam go tym mopem uderzać. On wołał "siano, siano!" - opowiada pani Zofia, właścicielka sklepu w Pinczynie (Pomorskie).

Źródło zdjęcia głównego:
zdjęcia z monitoringu