Do zdarzenia doszło w poprzedni poniedziałek. Do jednego ze sklepów na terenie Żagania weszła kobieta i zrobiła zakupy za ponad 23 złote. Zapłaciła za nie banknotem o nominale 500 złotych.
- Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że banknot, którym zapłaciła nie jest środkiem płatniczym tylko banknotem prezentowym przeznaczonym do zabawy. Choć łudząco przypomina on oryginał, to widnieje na nim napis "souvenir" oraz "nie jest środkiem płatniczym" - informuje podkomisarz Arkadiusz Szlachetko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu.
Ekspedientka tego nie zauważyła. Przyjęła banknot, a następnie wydała kobiecie ponad 470 złotych reszty.
Gdy w sklepie zorientowano się, że doszło do oszustwa, powiadomiono o sprawie policję.
Zatrzymali 37-latkę
- Po przyjęciu zawiadomienia policjanci rozpoczęli czynności, aby zatrzymać osobę, która dokonała oszustwa. Dzięki podjętym działaniom, funkcjonariusze służby kryminalnej ustalili tożsamość kobiety, a następnie dokonali zatrzymania 37-letniej mieszkanki Żagania - wyjaśnia Szlachetko.
Policjanci postawili jej zarzut oszustwa. Kobiecie grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. - Nieuczciwa klientka przyznała się do popełnienia tego czynu. Przypominamy, że sprzedaż banknotów prezentowych przeznaczonych do zabawy i edukacji nie jest zabroniona, jednak wprowadzanie ich do obiegu i płacenie tymi "pieniędzmi" to przestępstwo - kończy Szlachetko.