- Jest stado owiec i pasterz bije na alarm, że nadciąga wilk. Przychodzi dajmy na to myśliwy - może trochę zmieniam tę historię - i wilka nie ma. Pasterz bije na alarm drugi raz, wilka znów nie ma. A gdy bije trzeci raz i wilk rzeczywiście jest, myśliwy - sądząc, że za trzecim razem znów będzie tak samo - nie przychodzi na pomoc, a zagrożenie jest realne - taką autorską wersję bajki Ezopa o pasterzu i wilku opowiada nam Michał Patrzylas, mieszkaniec Lublina.
Pozostało 93% artykułu