Pociągi wjechały w betonowe bloki. Do winy przyznał się 12-latek

pociag
Jacek Dobrzyński: wygląda to na pierwszy rzut oka na czyjś głupi, bezmyślny żart (23.09.2026)
Źródło wideo: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
12-letni chłopiec przyznał się w obecności rodzica, że zepchnął z nasypu betonowe elementy dawnego peronu, w które potem wjechały dwa pociągi towarowe. Mogło dojść do tragedii.

We wtorek w godzinach wieczornych policja dostała zgłoszenie o tym, że pociągi najechały w miejscowości Jedlanka na betonowe bloki, które leżały na torach. Na szczęście nie doszło do wykolejenia składów. W lokomotywach uszkodzeniu uległy jedynie przednie zgarniacze. Nic nie stało się też żadnemu z maszynistów.

Sprawą zajęła się policja, ale w związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej poinformowano też m.in. Centralne Biuro Śledcze Policji i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Na torach leżały betonowe bloki
Na torach leżały betonowe bloki

Policja: zepchnął nogami betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu

Okazało się, że sprawcą jest 12-latek z powiatu łukowskiego. Po tym, jak policja ustaliła jego personalia, chłopiec - w obecności rodzica - przyznał się do winy. 

"Jak ustalili policjanci, chłopiec przechodząc w pobliżu torów kolejowych, zepchnął nogami z nasypu betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu. Spadające z góry elementy upadły na tory. Dodatkowo 12-latek ułożył na torach kilka kamieni" - pisze w komunikacie asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

Sprawą zajmie się sąd rodzinny

Teraz zgromadzone w tej sprawie materiały zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Łukowie.

"Nawet osoba, która w chwili popełnienia czynu nie ukończyła 13 lat, podlega przepisom o postępowaniu w sprawach nieletnich. W przypadku 12-latka odpowiedzialnego za zdarzenie na szlaku kolejowym w Jedlance sąd rodzinny i nieletnich ustali, czy jego zachowanie jest przejawem demoralizacji i może zastosować wobec chłopca środki wychowawcze" - zaznacza policjant.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: