Kontrowersje wokół "Yolocaust". "Chcę zmusić do przemyśleń"

Szokujący projekt w sieci
Szokujący projekt w sieci
tvn24
Projekt "Yolocaust" wzbudza wiele kontrowersji (materiał programu "Polska i Świat")tvn24

"Yolocaust" - słowo łączące akronim YOLO ("You Only Live Once" - żyjesz tylko raz) i pojęcie Holokaustu - to tytuł internetowego projektu artystycznego 28-letniego Izraelczyka mieszkającego od lat w Berlinie, Shahaka Shapiry. Projekt wywołał sporo kontrowersji w całej Europie.

Dzień po tym, jak niemiecki populista z partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Bjoern Hoecke zakwestionował zasadność istnienia berlińskiego Pomnika Pomordowanych Żydów Europy (Pomnika Holokaustu), nazywając go "pomnikiem hańby", w Internecie opublikowany został cyfrowy projekt artystyczny "Yolocaust". Autorem przedsięwzięcia jest izraelski artysta i satyryk Shahak Shapira, który od 15 lat mieszka w Berlinie.

28-letni Shapira pokazuje różne zdjęcia - selfie obcych sobie ludzi, które znalazł na portalach społecznościowych (Facebook, Instagram, Tinder i Grinder), a zrobione na terenie Pomnika Pomordowanych Żydów Europy, zestawiając je z drastycznymi fotografiami przedstawiającymi zagładę Żydów w czasach niemieckiego nazizmu. Fotograficzne przedstawienia ludobójstwa, które wykorzystał Shapira, pochodzą z historycznych archiwów internetowych.

Pomnik Holokaustu na zdjęciach profilowych

Wykorzystane do projektu selfie prezentują różnych ludzi w różnych sytuacjach. Są to na przykład: mężczyzna siedzący pośród bloków pomnika i żonglujący różowymi piłeczkami, dwójka młodych ludzi uchwycona w podskoku (zdjęcie na Instagramie podpisane: "Skacząc na nieżyjących Żydach"), młoda kobieta w sportowym stroju ćwicząca jogę czy grupa turystów z Azji pozujących na "German Gangster" ("niemieckich gangsterów"). - Nie chcę mówić, co ludzie mogą robić, a czego nie. Każdy musi sam zdecydować. Chcę zmusić ich do przemyśleń. Zdjęcia pokazują, jak szybko wspomnienia mogą popaść w zapomnienie. Wiele osób widzi niestety pomnik bardziej jako fotograficzny obiekt lifestyle'owy, mniej - jako miejsce kultury pamięci - wyjaśniał swoje motywy Shapira w rozmowie z portalem jetzt.de.

Takich ludzi trzeba po prostu drastycznie poruszyć. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby ludzie robili sobie normalne selfie. Elementem szokującym na tych zdjęciach są pozy, które fotografujący się przybierają. Są niestosowne. Mój projekt nie ma być oskarżeniem. Ludzie nie wiedzą dokładnie, po co te szare bloki stoją - jest to sztuka abstrakcyjna. Najczęstsza pojawiająca się teoria mówi, że mają one symbolizować grobowce. Ćwiczyłabyś jogę na cmentarzu? Shahak Shapira dla jetzt.de

Podkreślał, że projekt jest efektem długich przemyśleń. - Od lat obserwuję fenomen polegający na tym, że ludzie wykorzystują Pomnik Holokaustu jako tło do swoich zdjęć profilowych na portalach społecznościowych, a także na portalach randkowych. Uważam, że jest to OK, jeśli ludzie robią w tym miejscu zdjęcia. Ale niektóre są po prostu skrajne: na przykład zdjęcie z podpisem "Skacząc na nieżyjących Żydach" - wyjaśniał. Cała sprawa dotyczy Pomnika Pomordowanych Żydów Europy, który otworzono 12 maja 2005 roku w centrum Berlina - w pobliżu Bramy Brandenburskiej i budynku Bundestagu. Naziemna jego część to 2711 betonowych bloków różnej wielkości, które rozstawione są w 95-centymetrowych odstępach na powierzchni 19 tys. m kw. Część podziemna to muzeum, archiwum, kawiarnia i sklep. Pytany, czy nie uważa, że jego kolaże są drastyczne, Shapira odpowiedział pytaniem: "A czy nie jest drastyczniejszym żonglowanie piłeczkami przy pomniku?". - Takich ludzi trzeba po prostu drastycznie poruszyć. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby ludzie robili sobie normalne selfie. Elementem szokującym na tych zdjęciach są pozy, które fotografujący się przybierają. Są niestosowne. Mój projekt nie ma być oskarżeniem. Ludzie nie wiedzą dokładnie, po co te szare bloki stoją - jest to sztuka abstrakcyjna. Najczęstsza pojawiająca się teoria mówi, że mają one symbolizować grobowce. Ćwiczyłabyś jogę na cmentarzu? - pytał Shapira.

Fragment Pomnika Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie | Shutterstock

Projekt wywołał burzę w na portalach społecznościowych. Są tacy, którzy uznali "Yolocaust" za "mocny", "fascynujący", doceniając jego cel. Pojawił się również komentarz, że "jest to kontrowersyjna, ale efektowna lekcja właściwego zachowania się".

Inni wątpią w to, czy pomysł izraelskiego artysty jest najlepszym sposobem walki z brakiem szacunku w miejscach pamięci. Niektórzy z komentujących na Twitterze i Facebooku z hasztagiem #Yolocaust, uważają, że dalej idącą oznaką braku szacunku "jest kradzież zdjęć turystów i wystawianie ich na publiczny osąd, chociaż te osoby nie zawsze mogą sobie zdawać sprawę z tego, czemu poświęcone jest to miejsce".

"Można dopatrzeć się dwóch nadużyć"

Dr Mateusz Skrzeczkowski, kulturoznawca z Katedry Estetyki i Kultury Artystycznej Uniwersytetu SWPS w Warszawie, w rozmowie z tvn24.pl stwierdził, że sprawa "jest mocno złożona". - Przede wszystkim mamy do czynienia z pomnikiem, który jest elementem pamięci historycznej, a wokół którego ostatnio pojawiła się dyskusja - zaznaczył przywołując wypowiedź Bjoerna Hoeckego o "pomniku hańby".

- Ponadto wydaje mi się dziwnym fakt, że projekt "Yolocaust" pojawił się w tak trudnym momencie niemieckiej debaty o zasadności istnienia tego pomnika. Tutaj warto zastanowić się, czy te zdjęcia wykonywane przez ludzi na jego terenie to próba uporania się z traumą historyczną, czy wynik banalizacji miejsca i pamięci historycznej - mówi nam dr Skrzeczkowski. I dodaje: - Jeśli chodzi o sam projekt, to można dopatrzeć się dwóch nadużyć. Pierwsze dotyczy wykorzystania miejsca pamięci o zagładzie jako tła do zdjęć, będących wspomnieniem z wakacji. Nie ma to nic wspólnego z uszanowaniem pamięci i miejsca. Drugie to sprawa wykorzystywania i dalszego eksploatowania wizerunku ofiar Holocaustu, uwiecznionych na materiałach historycznych.

Trzeba się zastanowić nad tym, w jaki sposób możemy wykorzystać wizerunki ofiar. Są dwie odrębne perspektywy: jeśli patrzymy na ten materiał wizualny jako na dokument historyczny, który potwierdza drastyczne zdarzenia, albo gdy patrzymy na ilustracje przemocy, czerpiąc estetyczną satysfakcję. Mniej więcej taką, jaka towarzyszy nam przy oglądaniu horrorów czy filmów akcji. Jeśli oglądaniu wizerunku ofiar towarzyszy nam ta druga perspektywa, jest to wówczas niesprawiedliwość wobec zgładzonych. Dr Mateusz Skrzeczkowski (Uniwersytet SWPS)

Pytany o ocenę projektu Shapiry, Skrzeczkowski odmówił zajęcia jednoznacznego stanowiska. - Zamysł jest słuszny. Powstaje pytanie, czy zastosowano odpowiednią strategię artystyczną - mówi doktor. Przywołał jednocześnie przykłady akcji i kampanii społecznych, w których zestawiano zdjęcia ofiar nazistowskiego ludobójstwa z warunkami uboju zwierząt, próbując wskazać na problem nieetycznego wymiaru masowych hodowli zwierząt przeznaczonych do uboju.

- Trzeba się zastanowić nad tym, w jaki sposób możemy wykorzystać wizerunki ofiar. Są dwie odrębne perspektywy: jeśli patrzymy na ten materiał wizualny jako na dokument historyczny, który potwierdza drastyczne zdarzenia, albo gdy patrzymy na ilustracje przemocy, czerpiąc estetyczną satysfakcję. Mniej więcej taką, jaka towarzyszy nam przy oglądaniu horrorów czy filmów akcji. Jeśli oglądaniu wizerunku ofiar towarzyszy nam ta druga perspektywa, jest to wówczas niesprawiedliwość wobec zgładzonych - wyjaśnił Skrzeczkowski. Badacz w rozmowie kilkukrotnie podkreślił, że przy ocenie tego typu projektów artystycznych powinna towarzyszyć nam świadomość, że zdjęcia archiwalne ukazują ludzi, którzy zginęli w nieludzkich warunkach, w następstwie strasznych wydarzeń. - Ocena tego, czy mamy prawo użyć w kampanii społecznej, czy projekcie artystycznym przedstawienia zmarłych, powinna być zbieżna z odpowiedzią na pytanie, czy chcielibyśmy, żeby ktoś użył obrazów naszej śmierci czy naszych bliskich w takim celu - podkreślił.

Czy projekt przyniesie jakieś skutki społeczne? - Pewnie tak. Znajdą się osoby, które po jego zobaczeniu przemyślą swoje podejście do miejsc pamięci. Tylko i w tym miejscu trzeba zadać sobie pytanie, czy mamy prawo ponosić taki koszt społeczny, jakim w tym przypadku jest ewentualne nadużycie wizerunku ofiar - stwierdził naukowiec.

"Pozdrowienia z Auschwitz"

"Yolocaust" to nie pierwszy projekt artystyczny, który ma na celu zwrócić uwagę na banalizację miejsc pamięci w świadomości społecznej. W 2015 roku Paweł Szypulski - kurator i artysta wizualny - opublikował esej w postaci książki fotograficznej "Pozdrowienia z Auschwitz". Publikacja zawierała wybór pocztówek z prywatnej kolekcji autora, które były wysyłane z Muzeum Byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau.

Na jednej z nich mężczyzna przesyła "Pozdrowienia z Oświęcimia" i w post scriptum dodaje: "Wszystko jest w porządku, brak tylko Ciebie i słońca". Na odwrocie pocztówki panorama KL Auschwitz, komin krematorium i brama do obozu. Na innej kartce "Transport gorących pozdrowień z Oświęcimia z szumem letniego wiatru zasyła siostra Cześka". Na awersie pocztówki zdjęcie przedstawiające Blok 11, tzw. Blok śmierci. Najstarsza z kartek przedstawiających obóz Auschwitz-Birkenau, które znalazły się w zbiorach Pawła Szypulskiego, wysłana została już w 1946 roku, rok po wyzwoleniu. Pocztówki z widokami obozu dostępne są w sprzedaży do dziś.

Paweł Szypulski "Pozdrowienia z Auschwitz" | Fot. Kamil Krajewski/Fundacja Sztuk Wizualnych

Książka ukazała się nakładem Fundacji Sztuk Wizualnych i szwajcarskiego wydawnictwa Edition Patrick Frey. Była nominowana do finału Paris Photo-Aperture Foundation PhotoBook Awards – najbardziej prestiżowego konkursu książek fotograficznych na świecie.

Chociaż obaj artyści zadawali podobne pytania, użyte środki i strategie artystyczne były zupełnie różne. Szypulskiemu udało się pokazać, że miejsca zagłady, czy też miejsca pamięci o zagładzie, funkcjonują w świadomości społecznej w zupełnie inny sposób niż w dyskursie akademickim, literackim, historycznym i artystycznym.

Rzecznik Muzeum Auschwitz: czas pokaże, czy projekt trafi do młodych

Rzecznik Muzeum Auschwitz pytany o ocenę projektu "Yolocaust" zaznacza, że trzeba poczekać. "To, w jakim stopniu wywołają one reakcję i czy rzeczywiście trafiać będą do młodych ludzi, pokaże czas. Warto jednak próbować, choć innymi narzędziami i innym językiem posługiwać się będą artyści, a innym edukatorzy i historycy" - napisał w mailu przesłanym do tvn24.pl Bartosz Bartyzel, rzecznik Muzeum. Zdaniem rzecznika "selfie z Auschwitz" można podzielić na dwie grupy. "Z jednej strony można znaleźć 'selfie', którym towarzyszy bardzo emocjonalny przekaz, pokazujący, że autor takiego zdjęcia wiedział, gdzie się znajduje i taka fotografia miała służyć upamiętnianiu wizyty. Czy nam się to podoba, czy nie - 'selfie' są jednym z wielu gatunków fotografii" - relacjonował w mailu rzecznik.

"Zdarzają się jednak przypadki, kiedy jasno widać, że autorzy takich zdjęć robią to dla zabawy, bez świadomości miejsca, w którym się znajdują, a czasami całkowicie świadomie wykorzystują Miejsce Pamięci jako swoistą scenę dla żartu czy wygłupu. Takie zdjęcia zdecydowanie naruszają szacunek dla ofiar obozu" - napisał rzecznik. "Należy patrzeć jednocześnie na samo zdjęcie, ale też na motywację jego autora" - dodał.

Autor: Tomasz-Marcin Wrona / ib / Źródło: DW.com, jetzt.de, Fundacja Sztuk Wizualnych, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: http://yolocaust.de

Pozostałe wiadomości

Radosław Sikorski przekazał w "Faktach po Faktach", że nie zostanie w najbliższych tygodniach unijnym komisarzem i pozostanie ministrem spraw zagranicznych. Pytany, czy chciałby kandydować w przyszłych wyborach prezydenckich w Polsce, odpowiedział, że "gdyby Kaczyński znowu kandydował, to chętnie by się z nim zmierzył". W "Faktach po Faktach" mówił także o kwestii ambasadorów i jego kontaktów z prezydentem.

Sikorski pytany, czy widzi się w roli kandydata na prezydenta. Mówi o Kaczyńskim

Sikorski pytany, czy widzi się w roli kandydata na prezydenta. Mówi o Kaczyńskim

Źródło:
TVN24

Ponad 50 osób zostało rannych po sobotnim ataku Rosjan na Charków. Wśród poszkodowanych jest dwoje dzieci. Zmarło trzech cywilów. Mer miasta Ihor Terechow informował o czterech pociskach, które uderzyły w gęsto zaludnioną dzielnicę mieszkaniową. Zełenski zaapelował do partnerów.

Rosjanie uderzyli w gęsto zaludniony obszar. Zełenski zwrócił się do partnerów

Rosjanie uderzyli w gęsto zaludniony obszar. Zełenski zwrócił się do partnerów

Źródło:
PAP

W zbiorniku retencyjnym w podwarszawskim Lesznie utonął 14-latek. Informację, którą otrzymaliśmy na Kontakt 24, potwierdziła policja.

14-latek utonął w zbiorniku retencyjnym

14-latek utonął w zbiorniku retencyjnym

Źródło:
Kontakt 24

Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w sobotę na moście Siekierkowskim w Warszawie. Autokar, w którym były głównie dzieci i kilka osób dorosłych, uderzył w busa. Niektóre z dzieci mają niegroźne obrażenia.

Autokar z dziećmi zderzył się z busem na moście w Warszawie

Autokar z dziećmi zderzył się z busem na moście w Warszawie

Źródło:
tvn24.pl

"Wiedzieliście, że w uśmiechniętej Polsce każdy, kto ma choć jedną kurę, musi ją zarejestrować, bo inaczej dostanie do 200 tys. zł kary?" - napisał w mediach społecznościowych poseł Suwerennej Polski Marcin Warchoł. Internauci przypomnieli jednak, że przepisy te wprowadzono za rządów PiS w 2022 roku i sam Warchoł głosował za ustawą.

"Wiedzieliście, że w uśmiechniętej Polsce...". Warchoł krytykuje ustawę, za którą sam głosował

"Wiedzieliście, że w uśmiechniętej Polsce...". Warchoł krytykuje ustawę, za którą sam głosował

Źródło:
tvn24.pl

Na terenie parku archeologicznego w Pompejach zatrzymany został w sobotę turysta, który ostrym przedmiotem próbował wyryć swoje imię na ścianie jednego ze starożytnych domów. - To niecywilizowany gest - komentował dyrektor parku Gabriel Zuchtriegel.

"Niecywilizowany gest" turysty w Pompejach

"Niecywilizowany gest" turysty w Pompejach

Źródło:
PAP

Burze przetoczyły się w sobotę nad Polską. Strażacy przeprowadzili 2149 interwencji związanych z usuwaniem skutków nawałnic. W związku z gwałtowną pogodą dwie osoby zostały poszkodowane w województwie podkarpackim. W województwie lubelskim do szpitala trafiła 55-latka, która została ranna po uderzeniu złamanego konaru w kajak.

Ranni, uszkodzone dachy, zerwane linie energetyczne. Skutki sobotnich nawałnic

Ranni, uszkodzone dachy, zerwane linie energetyczne. Skutki sobotnich nawałnic

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz

Sąd Najwyższy Iranu uchylił wyrok śmierci dla irańskiego rapera Toomaja Salehiego, oskarżonego o nawoływanie do zamieszek - poinformowała w sobotę agencja Reutera, cytując jego prawnika. Według słów adwokata to jednak nie koniec. Poinformował, że na podstawie decyzji apelacyjnej sprawa "zostanie przekazana do rozpatrzenia" innemu wydziałowi.

Wyrok śmierci uchylony, ale życie rapera nadal wisi na włosku

Wyrok śmierci uchylony, ale życie rapera nadal wisi na włosku

Źródło:
PAP

Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie podał dane dotyczące poboru wody podczas meczów reprezentacji Polski na Euro 2024. Wynika z nich, że po pierwszych połowach meczów z Austrią i Holandią pobór wody w mieście wzrósł nagle o prawie 350 metrów sześciennych na godzinę, po czym spadał. Monitoring pokazuje też, jak kibice w czasie piątkowego meczu tracili wiarę w reprezentację.

Zużycie wody pokazuje, jak kibice tracili wiarę w reprezentację. Zakład wodociągów podał dane

Zużycie wody pokazuje, jak kibice tracili wiarę w reprezentację. Zakład wodociągów podał dane

Źródło:
PAP

Nigel Farage, lider prawicowo-populistycznej partii Reform UK, spotkał się z falą krytyki po jego piątkowych wypowiedziach na temat Rosji i Władimira Putina. Potępili je między innymi premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak i lider opozycji Keir Starmer.

"Tylko ośmiela Putina". Fala krytyki po słowach polityka

"Tylko ośmiela Putina". Fala krytyki po słowach polityka

Źródło:
PAP

Patodeweloperka – tak o powstającym apartamentowcu w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego mówi burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz. Pięciopiętrowy budynek przy leśnej dróżce, prowadzącej do Doliny Białego, jest niemal ukończony, jednak od blisko dwóch lat jego budowa jest wstrzymana przez nadzór budowlany. Według inspektorów inwestycja jest przeskalowana. - Trzeba ten budynek rozebrać – uważa prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz. Tymczasem inwestor projektuje już kolejne budynki.

Apartamenty z "widokiem na zyski" wyrosły przy bramie Tatr. W cieniu gór i, póki co, w majestacie prawa

Apartamenty z "widokiem na zyski" wyrosły przy bramie Tatr. W cieniu gór i, póki co, w majestacie prawa

Źródło:
tvn24.pl

Będziemy zbierali podpisy pod żądaniem nowego referendum - poinformował Jarosław Kaczyński na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Pułtusku. - Jesteśmy przekonani, że je wygramy - dodał.

Jarosław Kaczyński chce referendum. "Wygramy"

Jarosław Kaczyński chce referendum. "Wygramy"

Źródło:
PAP

Około setka uczennic i uczniów w sobotę przyszła do jednej z białostockich szkół, by porozmawiać z ministrą edukacji Barbarą Nowacką. Wśród tematów jakość kształcenia w Polsce, bezpieczeństwo i samopoczucie uczennic i uczniów. Pomysł uczniowskiego okrągłego stołu padł podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem ze strony jednego ucznia.

MEN chce dialogu z uczniami. W Białymstoku odbyło się pierwsze spotkanie uczniowskiego okrągłego stołu

MEN chce dialogu z uczniami. W Białymstoku odbyło się pierwsze spotkanie uczniowskiego okrągłego stołu

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Samolot lecący do Grecji musiał wrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna. Lądowanie, jak zapewnia nas rzecznik LOT, odbyło się "w normalnym trybie".

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Źródło:
Kontakt 24

Na plaży w Ustce ktoś zostawił na brzegu ubrania oraz walizkę. Ratownicy z Morskiej Służby Poszukiwań i Ratownictwa prowadzili poszukiwania, ale nikogo nie odnaleźli. W walizce były dokumenty. Sprawą zajęli się policjanci, ale ostatecznie do mężczyzny dotarli strażnicy miejscy. Jest cały i zdrowy, ale pijany.

Ubrania i walizka z dokumentami na plaży. Znaleźli ich właściciela

Ubrania i walizka z dokumentami na plaży. Znaleźli ich właściciela

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Czworo członków rodziny Hinduja, najbogatszej w Wielkiej Brytanii, skazano na kary więzienia w Szwajcarii za wykorzystywanie pracowników sprowadzonych z Indii do pracy w ich genewskiej willi - podał portal stacji BBC.

Członkowie najbogatszej rodziny w Wielkiej Brytanii skazani

Członkowie najbogatszej rodziny w Wielkiej Brytanii skazani

Źródło:
BBC

Osoby wracające z krajów spoza Unii Europejskiej (UE) mogą wwieźć do kraju ograniczoną ilość alkoholu, papierosów i paliwa - ostrzega Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) w poradniku dla podróżnych. Wskazuje także, które produkty żywnościowe można przywieźć z wycieczki i podkreśla, że wwóz niektórych towarów jest zakazany.

Ile można wwieźć do Polski alkoholu i papierosów? Skarbówka wyjaśnia

Ile można wwieźć do Polski alkoholu i papierosów? Skarbówka wyjaśnia

Źródło:
PAP

W nadchodzących dniach stery w pogodzie przejmie wyż Bie znad Atlantyku. Sprawi, że z każdym dniem będzie robić się w Polsce coraz cieplej. W czwartek temperatura wzrośnie miejscami nawet do 31 stopni Celsjusza.

Pogoda na 5 dni. Wyż Bie przejmie stery w pogodzie, znów zrobi się upalnie

Pogoda na 5 dni. Wyż Bie przejmie stery w pogodzie, znów zrobi się upalnie

Źródło:
tvnmeteo.pl

Na jednej ze stacji paliw w Mysłowicach (Śląskie) pojawił się trzylatek w samej pieluszce. Chłopiec najprawdopodobniej wyszedł z domu, gdy jego ojciec spał. Decyzją sądu, dziecko trafiło do rodziny zastępczej.

Trzylatek w pieluszce sam przyszedł na stację paliw

Trzylatek w pieluszce sam przyszedł na stację paliw

Źródło:
tvn24.pl
Po wsi w sukience chodziła tylko nocą. "Albo będę sobą, albo się zabiję"

Po wsi w sukience chodziła tylko nocą. "Albo będę sobą, albo się zabiję"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Koncepcja wywiadu jest dla mnie problematyczna. Nie uskuteczniam mówienia o sobie w ten sposób na co dzień - mówi Matylda Damięcka w rozmowie z portalem tvn24.pl - Muszę przyznać, że w przypadku naszego materiału zaskoczyła mnie emocjonalność opinii na jego temat. Część ludzi mówi o wzruszeniu, o sile, a nawet życiowych przełomach - dodaje Radek Łukasiewicz.

Łukasiewicz o Damięckiej: w sztuce zawsze szukam mięsa, a Matylda jest idealnym rzeźnikiem

Łukasiewicz o Damięckiej: w sztuce zawsze szukam mięsa, a Matylda jest idealnym rzeźnikiem

Źródło:
tvn24.pl

Jest ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił. O tym decydowali ludzie będący przy władzy, w kierownictwie służb - mówił w TVN24 Maciej Duda, dziennikarz "Superwizjera". Prokuratorzy - jak mówił - zabezpieczyli urządzenia składające się na system Pegasus, by sprawdzić "co tak naprawdę robił".

"Ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił"

"Ogromna różnica między tym, co na papierze Pegasus mógł robić, a co faktycznie robił"

Źródło:
TVN24

Mam teraz złamany kręgosłup, noszę pas, który mnie stabilizuje - oznajmił w piątek Cezary Pazura w RMF FM. Nie zdradził jednak więcej szczegółów na temat stanu zdrowia. Jego żona i agentka, Edyta Pazura, wyjaśniała w rozmowie z Wirtualną Polską, że "to konsekwencja wieloletniej pracy na planach, często bez wspomagania się dublerami, kaskaderami". Według jej słów aktor jest pod stałą opieką specjalistów, dba o siebie i normalnie pracuje.

Cezary Pazura ma "złamany kręgosłup". Żona aktora: jest pod opieką specjalistów i normalnie pracuje

Cezary Pazura ma "złamany kręgosłup". Żona aktora: jest pod opieką specjalistów i normalnie pracuje

Źródło:
RMF FM, Wirtualna Polska

Tytuł Plaży Roku 2024 zdobyło Świnoujście. Wybrano także: "najlepszą plażę dla rodzin", "najlepszą plażę dla aktywnych", "najlepszą instaplażę" oraz "najbardziej imprezową plażę".

Wiadomo już, która plaża w Polsce jest najlepsza

Wiadomo już, która plaża w Polsce jest najlepsza

Źródło:
tvn24.pl, magazyn.travelist.pl

Zdjęcia do kolejnego prequela "Gry o tron" ruszyły - przekazało we wtorek HBO. Fabuła produkcji zostanie oparta na treści jednego z opowiadań autorstwa George'a R.R Martina. Ten będzie też producentem wykonawczym serialu. W jego głównych rolach wystąpią Peter Claffey i Dexter Sol Ansell.  

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Źródło:
HBO

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiadała o animacji "W głowie się nie mieści 2", która podbija polskie i zagraniczne kina. Przyjrzała się też powstającemu nowemu filmowi o katastrofie smoleńskiej - "Transatlantyk 2010".

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl