Sprawa Iwony Cygan przeniesiona. "Wątpliwości co do bezstronności sądu"

Iwona Cygan została zamordowana w 1998 roku (wideo archiwalne)
Proces w sprawie śmierci Iwony Cygan nie będzie prowadzony w Tarnowie
Źródło: Fakty TVN

Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowił, że sprawa zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan zostanie przeniesiona do Sądu Okręgowego w Rzeszowie – poinformował w środę rzecznik Sądu Apelacyjnego sędzia Tomasz Szymański.

O przeniesienie procesu wnosili dla dobra wymiaru sprawiedliwości sędziowie Sądu Okręgowego w Tarnowie, do którego w piątek trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

"Wątpliwości co do bezstronności sądu"

W procesie, oprócz głównych oskarżonych - Pawła K. i jego ojca Józefa K. - na ławie oskarżonych zasiądzie 15 innych osób, w tym 14 byłych i obecnych funkcjonariuszy policji. Jak informował w poniedziałek rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie sędzia Tomasz Kozioł, jeden z oskarżonych byłych policjantów jest osobą powiązaną rodzinnie z dwójką sędziów tarnowskich sądów - sędzią sądu okręgowego i sędzią sądu rejonowego.

- Uważamy, że ta okoliczność mogłaby zarówno u stron postępowania, jak i u opinii publicznej nasunąć wątpliwości co do bezstronności sądu w tej sprawie. Celem uniknięcia tej sytuacji złożyliśmy wnioski o nasze wyłączenie – mówił sędzia Kozioł.

Zastrzeżenia wobec prowadzenia sprawy przez Sąd Okręgowy w Tarnowie wyrażała także rodzina ofiary.

"Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem"

Do zabójstwa 17-latki doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Ciało znalazł następnego dnia przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy przechodzień. Z sekcji zwłok wynikało, że dziewczyna została uduszona, chociaż sprawcy upozorowali napaść seksualną.

Prokuratura przedstawiła Pawłowi K. zarzut zabójstwa Iwony Cygan ze szczególnym okrucieństwem. Doszło do tego w maju 2017 roku - po prawie 19 latach od zbrodni. Zarzut współsprawstwa w popełnieniu tego zabójstwa usłyszał Józef K. - ojciec podejrzanego.

Według prokuratury, Paweł K. w sierpniu 1998 r., korzystając z pomocy dwóch osób, zadał w Szczucinie swojej ofierze liczne ciosy twardym narzędziem, a następnie wywiózł ją w okolice wałów przeciwpowodziowych w Łęce Szczucińskiej i - brutalnie krępując - doprowadził do śmierci.

Podczas przesłuchania w prokuraturze 46-letni Paweł K., sprowadzony 11 maja tego roku z Austrii do Polski i tymczasowo aresztowany, nie przyznał się do zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień, nie chciał także odpowiadać na pytania.

W sprawie tej zarzuty usłyszała również Renata G.-D. - koleżanka zamordowanej Iwony Cygan. Prokurator zarzucił jej popełnienie czterech przestępstw składania fałszywych zeznań.

Kara dla policjanta

W sumie zarzuty przedstawiono 18 podejrzanym. Byłym i obecnym funkcjonariuszom policji prokurator zarzucił nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz poplecznictwo, czyli utrudnianie postępowania karnego.

Jeden z funkcjonariuszy policji dobrowolnie poddał się karze uzgodnionej z prokuratorem. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej uwzględnił ten wniosek i wymierzył mu karę 11 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący dwa lata oraz karę grzywny w wysokości trzech tysięcy złotych.

"Zmowa milczenia"

Przed laty śledztwo w tej sprawie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Obecne postępowanie wznowiono i kontynuował je zamiejscowy krakowski wydział Prokuratury Krajowej wraz z policjantami ze specjalnej grupy, zajmującej się niewyjaśnionymi zbrodniami sprzed lat - Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Zatrzymania podejrzanych zaczęły się po przełamaniu przez śledczych "zmowy milczenia" w grudniu ubiegłego roku.

Autor: wini/i / Źródło: PAP

Czytaj także: