Sąd nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie słów o radnych KO

Łukasz Gibała przed siedzibą Sądu Okręgowego w Krakowie
Sąd pierwszej instancji zdecydował, że Łukasz Gibała musi sprostować swoje słowa o radnych KO (wideo z piątku, 2 października)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Art Service
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Łukasz Gibała przegrał proces w trybie wyborczym dotyczący swoich słów o radnych Koalicji Obywatelskiej. Sąd nakazał kandydatowi na prezydenta Krakowa opublikowanie sprostowania.

Sąd Okręgowy w Krakowie w piątek nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie wypowiedzi, w której twierdził, że część radnych Koalicji Obywatelskiej deklarowała gotowość do współpracy po jego ewentualnym zwycięstwie w wyborach prezydenta miasta, , których II tura odbędzie się 11 października.

W reakcji na tę wypowiedź w czwartek wszystkich 19 krakowskich radnych KO podpisało oświadczenia, zaprzeczając tym doniesieniom. Przed sądem domagali się sprostowania.

Sąd uznał w piątek, że wypowiedź Łukasza Gibały nie była prawdziwa. Nakazał opublikować sprostowanie na profilu kandydata na Facebooku oraz sprostować na antenie RMF, gdzie padła skarżona wypowiedź. Dodatkowo zakazał Gibale rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o współpracy z radnymi KO. Jednocześnie sąd oddalił wniosek komitetu KO w zakresie, w którym domagał się on publikacji oświadczenia w prasie, uznając, że brak jest podstaw, by angażować w tej sprawie inne media.

Postanowienie jest nieprawomocne. Jeśli decyzja sądu zostanie zaskarżona, rozprawa apelacyjna odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.

Kandydat podtrzymywał, że takie rozmowy miały miejsce, jednak zapowiedział, że nie ujawni nazwisk radnych, ponieważ nie chce nadużyć ich zaufania.

Gibała twierdził, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych Koalicji Obywatelskiej, "którzy twierdzą, że są otwarci na rozmowy".

- Że nie podobało im się to, co robił Aleksander Miszalski, i że jeśli wygram wybory, to są gdzieś tam otwarci na jakąś współpracę - powiedział kandydat.

Łukasz Gibała przed Sądem Okręgowym w Krakowie
Łukasz Gibała przed Sądem Okręgowym w Krakowie
Źródło zdjęcia: PAP/Art Service

Oświadczenie Łukasza Gibały

W piątek po rozpoczęciu procesu Gibała wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że "głównym powodem pozwu może być chęć wywarcia presji na radnych, którzy rozważali bycie konstruktywną opozycją i współpracę nad dobrymi dla Krakowa projektami". "Może chodzić o to, by decyzję o tym, który projekt jest dla Krakowa dobry, podejmowała partyjna władza, a nie radni w swoich sumieniach" - dodał.

Poinformował też, że "najprostszym sposobem, abym wyszedł dziś obronną ręką z tego procesu jest sytuacja, w której ujawnia nazwiska radnych, którzy wyrazili wolę współpracy w dobrych dla mieszkańców Krakowa sprawach". Dodał jednak, że "doszedł do wniosku, że nie może nadużywać zaufania radnych Koalicji, którzy chcą współpracować, jeśli zostanie wybrany na urząd prezydenta".

"Są w życiu takie sytuacje, że trzeba - jak to się mówi - wziąć to na klatę i iść dalej. Nie zdradzę ich nazwisk, bo wiem, w jak trudnej sytuacji bym ich postawił" - dodał Łukasz Gibała.

Piątkowska: zaczyna się brudna polityka

"Postanowienie jest nieprawomocne, dlatego spokojnie czekamy na jego uprawomocnienie lub dalsze rozstrzygnięcia sądu. Nie mniej jednak, sam fakt że kampania przeniosła się na salę sądową pokazuje, że sztabowi mojego kontrkandydata kończą się pomysły na merytoryczną walkę na argumenty, a zaczyna się brudna polityka, którą Krakowianie znają choćby z referendum" - stwierdziła w oświadczeniu opublikowanym na platformie X Monika Piątkowska.

Kandydatka KO i PSL na prezydenta Krakowa oceniła, że "mieszkańcy Krakowa mają prawo otrzymywać rzetelne informacje i na ich podstawie wyrabiać sobie własne zdanie".

"W mojej opinii Łukasz Gibała ucieka od debaty z mediami i mieszkańcami - wszystko wskazuje na to, że ukryje się na koniec kampanii za plecami mecenasów i pełnomocników i będzie próbował zdobyć prezydenturę naszego miast na sali sądowej" - dodała.

"Przed Krakowem otwiera się wyjątkowa możliwość: wyjście ze stanu permanentnego sporu, hejtu, brudnej kampanii i ruszenie do przodu po przyszłość na jaką nasze miasto zasługuje. Dzisiejszy wyrok, pierwszej instancji, daje na to nadzieję" - napisała Piątkowska.

Sąd odroczył sprawę Gibały przeciwko Piątkowskiej

Sąd w Krakowie zajmował się w piątek również pozwem wyborczym, który sztab Łukasza Gibały złożył przeciwko Monice Piątkowskiej. Sprawa dotyczyła jej wypowiedzi w programie Bogdana Rymanowskiego, gdzie stwierdziła, że większość głosowań Gibały w Radzie Miasta Krakowa kończyła się wstrzymaniem od głosu. Pełnomocnicy kandydata przedstawili statystyki, z których ma wynikać, że przez dwie kadencje takie głosowania stanowiły jedynie kilka procent wszystkich jego decyzji. W tej sprawie odroczył rozprawę do poniedziałku.

Wybory w Krakowie. Druga tura

11 października w Krakowie odbędzie się druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senatorka Koalicji Obywatelskiej, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).

Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: