Łukasz Gibała został zaprzysiężony na prezydenta Krakowa. Zwycięzca przedterminowych wyborów odebrał we wtorek od przewodniczącego miejskiej komisji wyborczej dokument potwierdzający wybór na prezydenta miasta.
Łukasz Gibała złożył ślubowanie
Podczas uroczystej sesji rady miasta Gibała złożył ślubowanie: "Obejmując urząd prezydenta miasta, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta".
Na zaprzysiężeniu pojawił się - wbrew wcześniejszym doniesieniom medialnym - były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Po wejściu na salę obrad rady miasta został przywitany oklaskami przez radnych Koalicji Obywatelskiej. Na uroczystości pojawili się także między innymi marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka (PiS) i wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar (PSL). Do magistratu nie przyszedł jednak poprzedni prezydent miasta Jacek Majchrowski.
Gibała: dość awantur politycznych
- Stoimy u progu nowego rozdziału w historii naszego miasta - mówił w swoim inauguracyjnym przemówieniu nowy prezydent Krakowa. Łukasz Gibała zwrócił uwagę, że "mieszkańcy mają dość awantur politycznych" i oczekują "przede wszystkim ponadpolitycznego porozumienia".
Gibała ocenił, że krakowskie referendum - a także akcje referendalne w Zabrzu i Częstochowie - wskazują na "głęboki kryzys" partyjnego modelu uprawiania polityki w samorządach. - Za rok są wybory parlamentarne i wszyscy wiemy, co się wydarzy przy tej okazji […]. Wojna polsko-polska. Mam do wszystkich państwa jeden gorący apel. Nie przenośmy tego do Krakowa […]. Nie potrzebujemy dalszych podziałów - powiedział.
Łukasz Gibała wyszedł z propozycją współpracy do radnych KO i Nowej Lewicy, którzy mają w radzie większość.
- Odłóżmy na bok to, co nas dzieliło i co nas dzieli. Skupmy się na tym, co nas łączy - powiedział, apelując o podjęcie wysiłków w celu wyprowadzenia Krakowa ze złej sytuacji po ostatnich dwóch dekadach rządów Jacka Majchrowskiego, a później Aleksandra Miszalskiego. - Nie oddłużymy Krakowa w dwa lata. Ale możemy podejmować pierwsze kroki - powiedział.
Gibała ocenił, że Kraków potrzebuje oszczędności i że złapał "zadyszkę gospodarczą". - Kluczową zasadą będzie przekonanie, że te oszczędności mają być jak najmniej dotkliwe dla zwykłych mieszkańców - podkreślał. Jako podstawę swoich działań wskazał "rzetelny audyt" w magistracie.
Prezydent ocenił, że najważniejszy kryzys polega na tym, iż mieszkańcy mają poczucie, że "decyzje w Krakowie zapadają ponad ich głowami" i że służą one "wąskim grupom interesów, elitom", a nie zwykłym mieszkańcom.
Bankietu nie będzie
Przewodniczący rady miasta Jakub Kosek (KO) przyznał, otwierając uroczystość, że Łukasz Gibała otrzymał w wyborach mocny mandat wyborców. Podkreślił, że radni będą "wspierać rozwiązania służące Krakowowi", niezależnie od tego, kto jest ich autorem, ale też będą "zadawać trudne pytania i podejmować samodzielne decyzje". Przypomniał Gibale, że ten przez lata stawiał wymagania dwóm kolejnym prezydentom Krakowa i składał mieszkańcom obietnice. - Od dziś te same wymagania będą stawiane panu. Rozpoczyna się okres realizacji obietnic. Mieszkańcy mają prawo powiedzieć: sprawdzam - podkreślił.
Większość w radzie miasta mają radni Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. W opozycji jest klub Kraków dla Mieszkańców, Prawo i Sprawiedliwość i dwie radne niezrzeszone.
Po uroczystości nie jest planowany bankiet. Łukasz Gibała odróżnił się tym od poprzedniego włodarza. "Prezydent Łukasz Gibała obiecywał oszczędności, dlatego zaczyna od siebie. Bankiet zorganizowany po ślubowaniu poprzedniego prezydenta Aleksandra Miszalskiego kosztował miasto około 10 tysięcy złotych. Decyzja nie przyniesie urzędowi przełomowych oszczędności, ale niech będzie symbolem zmiany miejskiej polityki w Krakowie" - wyjaśniał w poniedziałek we wpisie na Facebooku radny klubu Kraków dla Mieszkańców Michał Starobrat.
Wybory na prezydenta Krakowa
Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa odbyły się po tym, jak w maju w referendum mieszkańcy odwołali z tej funkcji Aleksandra Miszalskiego. W drugiej turze wyborów spotkali się lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała, dotychczas miejski radny, oraz Monika Piątkowska, senatorka Koalicji Obywatelskiej.
W drugiej turze Gibała otrzymał 62,12 procent poparcia (głosowało na niego ponad 162 tysiące osób). Piątkowska uzyskała wynik 37,88 procent poparcia (ponad 98 tysięcy głosów). Frekwencja wyniosła 44,27 proc.