Do wypadku doszło około godziny 8.20 na drodze krajowej numer 7 w Gaju pod Krakowem. Służby otrzymały informację o poważnym wypadku, w którym brał udział autobus miejski.
Młodszy aspirant Mateusz Lenartowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie relacjonował: - Kierowca autobusu zatrzymał się na przystanku. Stojąc, zauważył w lusterku, że jedzie prosto na niego tir. Doszło do zderzenia.
- Sześć osób zostało poszkodowanych, cztery z nich zabrano do szpitala - powiedział przed godziną 10 na antenie TVN24 młodszy brygadier Daniel Adamczyk z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
Z informacji policji wynika, że autobusem podróżowało pięć osób i kierowca.
Kierowca autobusu: tir nie hamował
Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek rozmawiał z kierowcą autobusu miejskiego, który opisał, jak wyglądało zdarzenie.
- Włączałem się do ruchu i wtedy zobaczyłem, że tir zbliża się z dużą prędkością, wjeżdża na przystanek. Pomyślałem, że będzie uderzenie - relacjonował kierowca miejskiego autobusu. Dodał, że ciężarówka nie hamowała. - Zaraz po uderzeniu sprawdziłem, czy z pasażerami jest wszystko w porządku, pomogłem wstać pani z fotela. Zgłosiłem do dyspozytora, że doszło do takiego zdarzenia - opowiedział mężczyzna. Następnie, jak wynika z jego relacji, pobiegł sprawdzić stan kierowcy ciężarówki. - Widziałem, że szkody są duże - zaznaczył.
Autorka/Autor: pk/tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Ratownik 112 - Małopolski Portal Informacyjny