Po wybuchu zamieszek Vinted podjęło działania mające na celu identyfikowanie i usuwanie ofert, które mogą być powiązane z grabieżami. Platforma zwiększyła również monitoring podejrzanych ogłoszeń oraz rozpoczęła współpracę z francuskimi władzami i policją.
Platforma blokuje sprzedaż
- Sprzedaż skradzionych przedmiotów lub próby ich pozyskiwania są na Vinted surowo zabronione i nie tolerujemy takich praktyk - oświadczył rzecznik firmy, cytowany przez portal BBC.
Z kolei platforma aukcyjna eBay poinformowała, że nie odnotowała wzrostu liczby ofert w związku z grabieżami we Francji. Firma podkreśliła jednak, że współpracuje z organami ścigania i usuwa ogłoszenia dotyczące skradzionych towarów.
Apel do platform sprzedażowych
W poniedziałek francuska minister odpowiedzialna za cyfryzację Anne Le Henanff zaapelowała na platformie X o usuwanie ogłoszeń dotyczących przedmiotów, które mogły zostać skradzione podczas zamieszek.
"Skradzione w ten weekend towary są oferowane na sprzedaż na niektórych platformach. Takie zachowania nie pozostaną bezkarne. Nie będziemy ich tolerować" - napisała.
"Oczekujemy, że platformy te niezwłocznie usuną wskazane ogłoszenia. Będą one również zobowiązane do ścisłej współpracy ze służbami państwowymi, aby osoby odsprzedające skradzione towary zostały pociągnięte do odpowiedzialności" - dodała.
Setki milionów strat
W weekend demonstracje w całej Francji przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Do starć z policją i prób grabieży doszło m.in. w Paryżu, Marsylii i Lille. Według władz zatrzymano co najmniej 1200 osób.
Według szefa Francuskich Izb Handlowo-Przemysłowych Alaina Di Crescenzo weekendowa przemoc dotknęła ponad 2 tys. przedsiębiorstw i spowodowała straty liczone w setkach milionów euro.
Agencja Reuters podała, że w Paryżu uszkodzone zostały witryny luksusowych marek, m.in. takich jak Dior, Rolex, Louis Vuitton i Ralph Lauren.
W Marsylii splądrowano oficjalny sklep klubu piłkarskiego Olympique Marsylia. W związku z zamieszkami niektóre oficjalne sklepy klubów piłkarskich zostały tymczasowo zamknięte.