Cyberataki na sklepy w Europie. Trop prowadzi do Rosji

Szwecja, cyberatak na sklepy spożywcze
Krzysztof Gawkowski: lodówki podatne na cyberataki można wyłączyć, ale część firm tego nie robi
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Johan Nilsson
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwie prorosyjskie grupy hakerskie wzięły na siebie odpowiedzialność za cyberataki na systemy chłodnicze supermarketów, do których doszło w poniedziałek w kilku krajach Europy - poinformowała duńska Agencja ds. Bezpieczeństwa Społecznego i Gotowości.

Według telewizji TV 2, grupy Z-Pentest oraz NoName057(16) napisały na Telegramie, że przejęły hasła pracowników i klientów firmy Danfoss, duńskiego producenta termostatów. Do wpisu dołączyły plik z danymi.

"Na tym etapie jest za wcześnie"

Duńska agencja zastrzegła jednak, że "na tym etapie jest za wcześnie, aby potwierdzić, że te dwie grupy rzeczywiście miały związek z atakiem". TV 2 przypomniała, że obie grupy są powiązane z Kremlem i w przeszłości publikowały dowody na swój udział w cyberatakach.

Danfoss przekazał stacji, że wie o deklaracjach hakerów. "Nic nie wskazuje na to, aby wewnętrzna infrastruktura informatyczna firmy została naruszona" - podkreślono.

Ataki na systemy chłodnicze w Europie

Do cyberataków na systemy chłodnicze sklepów doszło m.in. w Szwecji, Francji, Belgii, Holandii, Finlandii i we Włoszech. Atakujący mieli podwyższać temperaturę w zamrażarkach nawet do 50 stopni Celsjusza, wskutek czego część sklepów musiała wyrzucić zepsutą żywność.

Władze nie potwierdziły dotąd, kto odpowiada za ataki. W kilku krajach trwają śledztwa, a w Szwecji w sprawę zaangażowała się służba bezpieczeństwa SAPO.

Źródło: PAP
Zobacz także: