Wygląda na to, że dostawcy energii czekają na ostatnią chwilę. Według doniesień "Dziennika Gazety Prawnej", firmy te będą się domagały podwyżki średnio o jedną piątą.
Enea deklaruje, że chce, by poziom podwyżek był "jak najniższy". - Musimy mieć świadomość faktu, iż jest to ten obszar, który jest w zasadzie subsydiowany, wiec tak naprawdę podwyżki powinny być nieuchronne. Staramy się, aby poziom tych podwyżek był zdecydowanie jak najniższy - zadeklarował prezes Enei Maciej Owczarek.
URE: jeśli podwyżka, to o kilka procent
Konieczność podwyżek potwierdza prezes URE Mariusz Swora, zapewnia jednak, że - wbrew żądaniom dostawców - będą one kilkuprocentowe. Natomiast jeszcze w wywiadzie dla PAP z początku września, prezes twierdził, że zarówno do końca tego roku, jak i w przyszłym roku nie ma obiektywnych przesłanek do wzrostu cen energii elektrycznej dla przemysłu i gospodarstw domowych.
Również wbrew wcześniejszym zapowiedziom, rynek energii nie zostanie uwolniony od przyszłego roku. Swora uzasadniał taką decyzję słabą pozycją konsumentów. W tym roku średnia cena prądu dla gospodarstw domowych wynosi około 237 zł za 1 MWh.
"Pożeracze energii" pukają do producentów
Tymczasem wobec stale rosnących cen prądu, najbardziej energochłonne zakłady przemysłowe szukają alternatywnych źródeł. Zrzeszone pod nazwą "Energetyczna grupa zakupowa" zamierzają po raz kolejny - tym razem już profesjonalnie - zwrócić się bezpośrednio do producentów energii - informuje "Puls Biznesu". Próbowano już jesienią 2008 roku, ale bez rezultatu.
Chodzi o wspólne kupowanie energii po cenach hurtowych. Firmy porozumiały się już z Towarową Giełdą Energii, która mogłaby zorganizować przetarg w tej sprawie. - W tym roku podeszliśmy do tej kwestii profesjonalnie. Porozumieliśmy się z Towarową Giełdą Energii w sprawie przetargu, który mogłaby dla nas zorganizować. Równolegle, w październiku, podobny przetarg zorganizuje Platforma Obrotu Energią Elektryczną - zapowiada w rozmowie z dziennikiem Henryk Kaliś, "mózg" kształtującego się porozumienia, odpowiedzialny jednocześnie za zarządzanie energią elektryczną w Zakładach Górniczo-Hutniczych Bolesław.
Innym pomysłem jest sprowadzanie energii z Ukrainy, za pośrednictwem ukraińskiego przedsiębiorstwa Ukrinterenergo.
Źródło: TVN CNBC Biznes, "Puls Biznesu"
Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC Biznes / fot. sxc