"Nadszedł dzień sądu". Komentarze po wyroku na Cosby’ego

Doszło do zmiany kulturowej na którą przez dekady czekały ofiary Cosbyego
"Doszło do zmiany kulturowej, na którą przez dekady czekały ofiary Cosby'ego" (nagranie z 2018 roku)
Źródło: tvn24

Po tym, jak sąd w Pensylwanii skazał we wtorek Billa Cosby'ego na minimum trzy lata więzienia, wyrok komentują znane osobistości, aktywiści i przedstawiciele show biznesu.

81-letniego Billa Cosby'ego uznano za "agresywnego drapieżcę seksualnego". Oznacza to, że zostaje on wpisany na listę zarejestrowanych przestępców seksualnych, poddawanych reedukacji i sesjom terapeutycznym do końca życia, także po opuszczeniu więzienia

Ogłoszony we wtorek wyrok zapadł w związku ze sprawą Andrei Constand, której - jak orzeczono - w 2004 roku aktor podał środki odurzające, po czym ją zgwałcił.

Komentarze po wyroku

Ton publicznych komentarzy po wyroku jest zróżnicowany.

- To bardzo ważny dzień. Nadszedł dzień sądu - powiedziała na antenie CNN znana feministka Gloria Allred. - Jesteśmy dumni z wymiaru sprawiedliwości - dodała.

Amerykańska aktorka i piosenkarka Alyssa Milano zamieściła na Twitterze wideo, na którym widać skutego w kajdanki Billa Cosby’ego, prowadzonego przez funkcjonariuszy biura szeryfa. "Tak się dzieje, gdy pociągniemy do odpowiedzialności ludzi, którzy nadużywają władzy" - napisała współtwórczyni ruchu #MeToo.

Wyrok sądu nie wszystkich jednak usatysfakcjonował. "Bill Cosby został skazany na trzy do dziesięciu lat więzienia za odurzanie i wykorzystywanie seksualne wielu kobiet na przestrzeni wielu lat. Jego ofiary zostały skazane na dożywotnie zmaganie się z tragicznymi wspomnieniami i traumą" - podkreśliła na Twitterze amerykańska aktorka Amber Tamblyn. "Niezwykle sprawiedliwe, jak sądzę" - zakończyła sarkastycznie.

"Bill Cosby idzie za kratki. Na zbyt krótko, ale jest już w kajdankach w drodze do więzienia, czyli tam, gdzie jego miejsce" - czytamy w tweecie producenta telewizyjnego Andiego Lassnera.

Gwiazda nie zniknie

Bill Cosby - ikona amerykańskiej kultury masowej, znany głównie z roli doktora Cliffa Huxtable'a z komediowego serialu "The Cosby Show" z lat 80. i 90. ubiegłego wieku - w Alei Sławy w Los Angeles ma swoją gwiazdę. Mimo wyroku skazującego, nie zostanie ona usunięta - przekazała Izba Handlowa Hollywood (Hollywood Chamber of Commerce) decydująca o tych wyróżnieniach.

Organizacja wydała oświadczenie, w którym zwróciła uwagę, że gwiazdy są przyznawane za dokonania zawodowe. Przyznała, że "to godne ubolewania, gdy w życiu prywatnym osoba uhonorowana nie spełnia standardów publicznych i oczekiwań". Podkreśliła jednak, że od chwili zainstalowania, gwiazdy "stają się częścią historycznej Alei Sławy" i nie przewiduje się ich demontażu.

Gwiazda Cosby'ego pozostanie w Alei Sławy w Hollywood
Gwiazda Cosby'ego pozostanie w Alei Sławy w Hollywood
Źródło: Twitter/@HollywoodArea
Doszło do zmiany kulturowej na którą przez dekady czekały ofiary Cosbyego

"Doszło do zmiany kulturowej, na którą przez dekady czekały ofiary Cosby'ego"

Autor: tmw, momo//rzw / Źródło: CBS, USA Today

Czytaj także: