Wrocław

Zdjęcia rodzinne, jakich się nie spodziewacie. Fotograf-amator podbija internet

Wrocław

Jeleniogórzanin swoje pierwsze zdjęcia pokazał światu w 2011 roku
Sebastian ŁuczywoPies i syn fotografa - ulubieni modele

Zdjęcia Sebastiana Łuczywo z Jeleniej Góry (woj. dolnośląskie) budzą zachwyt internautów, jednak głównie tych spoza Polski. W swoich pracach pokazuje to, za czym wielu tęskni: naturalność, rodzinny klimat i powrót do beztroskiego dzieciństwa. - Chcę robić zdjęcia, żeby wywoływać emocje - wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl fotograf.

- Na początku robiłem zdjęcia podczas wycieczek i spotkań rodzinnych. Trzy lata temu postanowiłem umieścić je w jednej z internetowych galerii dla amatorów. Pewnego dnia moja praca została zdjęciem dnia. Dla amatora to był duży sukces – wspomina Sebastian Łuczywo, pasjonat fotografii z Jeleniej Góry.

Pierwsze zdjęcie, które zdobyło uznanie internautówSebastian Łuczywo

"Zdjęcia są jak dzieci"

Jego popularność rosła lawinowo. Łuczywo zaprezentował swoje prace na zrzeszających miłośników fotografii zagranicznych portalach internetowych. Tu również zyskały uznanie.

Na jednym z portali najlepsze wybierane są przez znających się na rzeczy kuratorów.

– Ich uznanie było potwierdzeniem, że warto iść dalej. Moje prace traktuję jak własne dzieci, dlatego duma rozpiera, gdy ktoś je docenia – przyznaje Łuczywo.

Pies i syn fotografa - ulubieni modeleSebastian Łuczywo

Wiejski klimat

Ostatnio o fotografiach jeleniogórzanina stało się głośno dzięki publikacji na popularnym portalu Bored Panda, gdzie tekstem i galerią zdjęć podzieliło się ze światem już... 25 tys. internautów.

O pracach mężczyzny napisano też w internetowej wersji niemieckiego dziennika "Bild".

Największe zainteresowanie zagranicznych internautów wzbudziła wiejska seria.

Jak przyznaje sam fotograf, drewniana chata, obecna na większości obrazów z serii, dla obcokrajowców jest czymś z zupełnie innej epoki. Sukcesy i popularność zdają się nie robić na mężczyźnie wrażenia.

– Chcę robić dobre zdjęcia i na tym się skupiam – twierdzi.

Pies - model idealny

Co tak bardzo zachwyca odbiorców?

Przede wszystkim przywołanie beztroskiego czasu dzieciństwa, rodzinny nastrój i naturalność.

I chociaż część jego zdjęć wygląda na fotomontaże, to fotograf zarzeka się, że takich sztuczek nie stosuje.

– W moich zdjęciach nie ma miejsca na sztuczność – zapewnia Łuczywo. I jako przykład podaje zdjęcie "Angry Birds" na którym biały kogut wygląda jakby został złapany w locie. - W rzeczywistości ptak siedzi na specjalnie stworzonej do sesji grzędzie - wyjaśnia.

Jak przyznaje fotograf, w jego zdjęciach liczy się naturalność Sebastian Łuczywo

Jak mówi, inspirują go przede wszystkim muzyka i jego dzieci. To właśnie swoje pociechy najczęściej uwiecznia na zdjęciach.

Możemy na nich zobaczyć też zwierzęta. Łuczywo śmieje się, że jego pies Lord to model idealny, podobnie było z kogutem Frankiem.

Jeleniogórzanin swoje pierwsze zdjęcia pokazał światu w 2011 rokuSebastian Łuczywo

Nie dla pieniędzy, a dla emocji

Miłośnik fotografii twierdzi, że to, co robi, nie może być traktowane w kategoriach pracy.

– Temu, co robię, oddaję całe serce i całą duszę. Dostaję teraz wiele propozycji, ale zdjęcia to są moje dzieci, nieswojo się z nimi rozstać - powtarza.

I dodaje, że zawodowo i finansowo fotografią zajmować się nie chce. - Chcę robić zdjęcia dla ludzi, żeby wywoływać emocje – kwituje.

Sesja powstała podczas wakacji na wsiSebastian Łuczywo

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ SEBASTIANA ŁUCZYWO

Autor: tam/mz / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Sebastian Łuczywo

Pozostałe wiadomości