Zainwestowała ponad pół miliona. By wypłacić zyski, miała przekazać gotówkę

Mężczyzna miał ukraść pieniądze ze sklepu, w którym pracował (zdj. ilustracyjne)
Kobieta straciła ponad pół miliona złotych, 29-latek podejrzany o udział w oszustwie
Źródło wideo: KMP we Wrocławiu
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mieszkanka Wrocławia chciała zainwestować i wpłaciła ponad 550 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 29-latka, który przyszedł po gotówkę, która miała być konieczna do wypłaty zysków z tej "inwestycji".

Kobieta padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego, straciła ponad 550 tysięcy złotych.

Jak przekazuje podkomisarz Aleksandra Freus, oficer prasowy policji we Wrocławiu, wszystko zaczęło się od ogłoszenia dotyczącego inwestowania. Z kobietą skontaktowały się osoby, które nakłoniły ją do zainstalowania aplikacji umożliwiającej zdalny dostęp do pulpitu.

- W aplikacji wyświetlały się rzekome zyski z inwestycji. Widząc je, kobieta przekazywała kolejne pieniądze. Kiedy chciała wypłacić zyski, usłyszała, że musi przekazać dodatkową kwotę w gotówce, by je odblokować - opowiada podkomisarz Aleksandra Freus.

Wtedy zaczęła podejrzewać, że może mieć do czynienia z oszustwem. Sprawą zajęli się policjanci. Zatrzymali 29-letniego obywatela Ukrainy, gdy ten przyszedł po pieniądze.

Trafił do aresztu

Mężczyzna tłumaczył, że przystał na propozycję nieznanego mu mężczyzny, który zaczepił go, gdy czekał na kurs jako kierowca taksówki. Według jego relacji miał jedynie - za opłatą - odebrać gotówkę od kobiety.

29-latek usłyszał zarzuty dotyczące oszustwa. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

29-latek podejrzany o udział w oszustwie
29-latek podejrzany o udział w oszustwie
Źródło zdjęcia: KMP we Wrocławiu

Sprawa ma charakter rozwojowy, policjanci nadal ustalają pozostałe osoby mające związek z tym przestępstwem.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: