Przytulisko dla zwierząt zalane po ulewach. W sprzątaniu pomagają więźniowie

TVN24

Najpierw woda, potem mułOpolskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt
wideo 2/2

Podmyte kojce, woda w budach, zalana główna hala, wszędzie muł, podmoknięty magazynek z karmą i żwirkiem - tak wyglądał krajobraz w przytulisku dla zwierząt w Głubczycach na Opolszczyźnie po intensywnych opadach, które przeszły tam w środę. Wolontariusze usuwają skutki ulewy, a pomagają im w tym osadzeni z pobliskiego zakładu karnego.

Przytulisko w Głubczycach powstało z inicjatywy wolontariuszy, którzy chcieli nieść pomoc bezdomnym zwierzętom. Opolskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt dostało od gminy teren starej, od 30 lat nieużywanej bazy transportowej. Kilka budynków, sporo ziemi do zagospodarowania. Bez mediów, bez dotacji państwowych, które w przeciwieństwie do schronisk, przytuliskom nie przysługują. Stan surowy.

Ale zapału nie brakowało. Posesja została podzielona na wybiegi, wstawiono kojce. Ucywilizowano to miejsce. I pierwsze "bezdomniaki" miały gdzie się podziać. Stworzono coś z niczego.

Wszędzie muł

"Nasze spełnione marzenie, azyl dla pokrzywdzonych zwierząt, w którym doświadczone przez los oczekują nowego domu, nowego życia, z minuty na minutę pogrążało się w strugach wody spływającej z pól. Z każdej strony. Nie było dokąd uciekać. Woda wlewała się się dosłownie zewsząd" - napisało stowarzyszenie na swoim profilu na Facebooku.

W środę nad Opolszczyzną przeszły ulewne deszcze. Kanalizacja i odpływy na terenie przytuliska nie działają najlepiej, więc woda wybiła również spod ziemi. Na domiar złego woda spływała również z pól rozmieszczonych dookoła. Wszędzie szlam i błoto.

- Na początku zalało nam wybieg z dwoma psami. One brodziły po brzuch w wodzie. Musieliśmy je ewakuować do innego pomieszczenia. Woda wdarła się również do naszej głównej hali - mówi Dorota Gremaud, wolontariuszka Opolskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt.

Oprócz tego zalane zostały budy, kojce i wybiegi dla psów. Słoma używana do wyścielania bud też do niczego się już nie nadaje. Przez podmoknięty magazynek, uszczuplone zostały zapasy karmy i żwirku dla kotów. Na szczęście nie ucierpiały zwierzęta. Wszystkie udało się bezpiecznie schować na czas ulewy.

Pomoc więźniów

Wolontariusze nie zostali pozostawieni bez pomocy. Najpierw strażacy wypompowali wodę z pomieszczeń i z szamba. Potem w akcję włączył się również miejscowy zakład karny, który oddelegował kilku więźniów do pomocy przy usuwaniu skutków zalania. Obowiązków nie brakuje.

- Panowie z łopatami od dwóch dni dzielnie pracują. Ukłony w kierunku dyrekcji więzienia. Ta pomoc dużo dla nas znaczy - przyznaje Gremaud.

Ale samo posprzątanie nie wystarczy. Nie obejdzie się bez remontu, który kosztuje. Dlatego wolontariusze uruchomili zbiórkę pieniędzy. Celem było 3 tysiące złotych. W momencie pisania tego tekstu, na koncie było już prawie 5 tysięcy złotych.

Apelują też o karmę dla zwierząt i żwirek do kuwet.

W przytulisko jest obecnie około 20 psów i kilkanaście kotów.

Przytulisko mieści się w Głubczycach:

Mapa Targeo

Autor: ib/pm / Źródło: TVN24 Wrocław