Życie w celibacie sprzyja molestowaniu dzieci? Raport australijskiej komisji kościelnej

TVN24

wikipedia.org Komisja nie zdecydowała się na zarekomendowanie zniesienia celibatu

Kościół katolicki w Australii dostrzega możliwość związku między celibatem a molestowaniem seksualnym dzieci. Doszła do takiego wniosku kościelna Komisja Prawdy, Sprawiedliwości i Uzdrowienia, powołana do zbadania zarzutów molestowania małoletnich przez księży.

"Przymus bezżenności mógł ewentualnie przyczynić się do molestowania" - napisała komisja w opublikowanym w piątek wstępnym raporcie. Potwierdzono w nim, że według zgromadzonych danych instytucje kościelne przez dziesięciolecia przymykały oko na przypadki molestowania. "Chroniono instytucję (Kościoła), zamiast troszczyć się o dziecko" - głosi raport. Komisja nie rekomenduje jednak zniesienia celibatu. W raporcie wezwała natomiast do lepszego przygotowywania księży na życie w celibacie, w tym do zajęcia się - jak to ujął przewodniczący komisji Francis Sullivan, sekretarz generalny Australijskiego Towarzystwa Medycznego (AMA) - "psychoseksualnym rozwojem" księży. Jego zdaniem należy poświęcić więcej uwagi temu, "jak przedstawiciele kleru pojmują seksualność i jak ją realizują".

Ofiary: raport niewystarczający

Ofiary molestowania skrytykowały raport komisji jako niewystarczający i domagają się od Kościoła większego zadośćuczynienia. Wykorzystywanie seksualne dzieci przez księży przestało być w Australii tematem tabu w 1993 roku. Wówczas to organizacja zrzeszająca ofiary pedofilii Broken Rites Australia uruchomiła specjalną linię telefoniczną, na którą mogły dzwonić osoby pokrzywdzone przez księży. Podczas wizyty w Australii w 2008 roku ówczesny papież Benedykt XVI spotkał się z grupą ofiar i publicznie przeprosił za molestowanie seksualne dzieci przez duchownych. Na początku kwietnia ub.r. w Australii wszczęto ogólnokrajowe śledztwo w sprawie molestowania seksualnego dzieci w kościołach, szkołach i wielu innych placówkach.

Specjalna komisja bada m.in. zarzuty, że Kościół katolicki ukrywał dowody i chronił podejrzanych księży. Końcowy raport komisji jest oczekiwany w końcu 2015 roku.

Autor: nsz//rzw / Źródło: PAP