Przechodnie rzucili się na napastnika. "Zapierający dech w piersiach heroizm"

TVN24


Przechodnie, którzy obezwładnili nożownika na Moście Londyńskim w piątek zostali okrzyknięci w Wielkiej Brytanii bohaterami. Ludzie, którzy rzucili się na napastnika nie mieli pojęcia, że pas szahida, który miał na sobie był jedynie atrapą. - Byliśmy świadkami zapierającego dech w piersiach heroizmu - powiedział burmistrz Londynu, Sadiq Khan.

W piątek na Moście Londyńskim doszło do ataku nożownika. Sprawca - uzbrojony w sporej wielkości nóż i z przyczepionymi do ubrania atrapami ładunków wybuchowych - został powstrzymany przez przechodniów, którzy odebrali mu broń. Napastnik, który zdążył ranić pięć osób został zastrzelony przez interweniującego policjanta.

Zdarzenie zakwalifikowano jako "atak terrorystyczny". Most zamknięto dla ruchu. Wieczorem w piątek londyńska policja poinformowała, że dwie ranne osoby zmarły w wyniku odniesionych obrażeń.

Atak nożownika na London Bridge. CZYTAJ WIĘCEJ >

- Usłyszeliśmy serię wystrzałów, na początku ktoś strzelił cztery razy, ale po kilku sekundach rozległy się kolejne cztery wystrzały. Zobaczyliśmy ludzi idących w kierunku mostu, ale my po prostu wróciliśmy do biura. To tam usłyszeliśmy, że ktoś został postrzelony - relacjonowała kobieta, będąca świadkiem zdarzenia.

Interwencja przechodniów została uwieczniona na licznych nagraniach, które pojawiły się w sieci. Na jednym z nich widać, jak podczas bójki z nożownikiem jeden mężczyzna wyrywa napastnikowi nóż, po czym odbiega z nim, wołając do gapiów, by uciekali.

Według dziennika "The Times" jedną z osób próbujących obezwładnić zamachowca był polski kucharz. Polak miał użyć do tego celi kła narwala, który miał zdjąć ze ściany budynku Fishmongers' Hall, gdzie najpierw zaatakował napastnik.

"Reprezentują to, co najlepsze w naszym kraju"

Premier Boris Johnson, który po informacji o zdarzeniu powrócił ze swojego okręgu wyborczego do Londynu, w wydanym oświadczeniu podziękował służbom bezpieczeństwa oraz przechodniom za ogromne bohaterstwo i zapewnił o solidarności z poszkodowanymi w tym zdarzeniu.

- Chcę oddać hołd niezwykłej odwadze tych przedstawicieli społeczeństwa, którzy interweniowali, by chronić życie innych - powiedział Johnson. - Dla mnie reprezentują to, co najlepsze w naszym kraju i dziękuję im w imieniu wszystkich Brytyjczyków - dodał.

Przekonywał też, że Wielka Brytania "nigdy nie zostanie podzielona ani zastraszona tego rodzaju atakami".

"To naprawdę są najlepsi z nas"

O bohaterstwie osób, które zatrzymały sprawcę, mówił też burmistrz Londynu Sadiq Khan. Jak zauważył, nie wiedzieli oni, że pas szahida, który miał na sobie napastnik, był atrapą. - Byliśmy świadkami zapierającego dech w piersiach heroizmu - oświadczył Khan. Podkreślił, że ludzie, którzy rzucili się na napastnika "dosłownie biegli w stronę niebezpieczeństwa". - To naprawdę są najlepsi z nas - stwierdził Khan.

- Jestem burmistrzem najwspanialszego miasta na świecie. Jedną z naszych mocnych stron jest różnorodność kulturowa. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że są ludzie, którzy jej nienawidzą i starają się nas podzielić - powiedział.

Dodał, że w osobie napastnika "zobaczyliśmy najgorszą stronę ludzkości".

- Jednak z drugiej strony mieszkańcy tego miasta oraz służby ratunkowe pokazały nam tę lepszą stronę człowieka. Dlatego chcę powiedzieć ludziom z całego świata: stoimy zjednoczeni w obliczu terroryzmu i nie pozwolimy, by ktokolwiek nas podzielił - oświadczył burmistrz Londynu.

London Bridge łączy finansową dzielnicę City z południowym brzegiem Tamizy
Atak terrorystyczny w Londynie. Nożownik zastrzelony
APTN/TVN24 BiS

Autor: momo//kg / Źródło: Reuters, tvn24.pl, TVN24 BiS