Szef Amber Gold z zarzutami

Szef Amber Gold z zarzutami

Co najmniej dwa miliony Polaków skorzystało z usług parabanków oferujących pożyczki oprocentowane nawet na tysiące procent w skali rocznej - donosi dziennik "Polska The Times". Eksperci twierdzą, że ofiarami parabanków stają się ludzie, którzy nie mogą liczyć na kredyt z normalnych banków.

Żona Marcina Plichty, właściciela Amber Gold w ubiegłą środę założyła nową spółkę PST S.A. Ona sama została prezesem, a jej mąż członkiem rady nadzorczej. Firma o niewiele mówiącej nazwie ma siedzibę pod tym samym adresem, co Amber Gold. A przedmiotem jej działalności jest niemal wszystko - od transportu lotniczego pasażerskiego, przez sprzedaż detaliczną dywanów po niespecjalistyczne sprzątanie budynków.

Amber Gold sprzedał OLT Express Germany - siostrzane linie lotnicze działających do niedawna w Polsce OLT Express Poland i Regional. Niemiecka odnoga firmy trafiła w ręce Holendrów - poinformowano w komunikacie prasowym. Kwota, za jaką sprzedano linie, nie została ujawniona.

Na opublikowanej przez KNF liście ostrzeżeń publicznych, na której znajdował się m.in. Amber Gold, widnieje również jedna z największych i najstarszych giełd w Polsce - Warszawska Giełda Towarowa. Według nadzoru prowadzi ona działalność z naruszeniem przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Jak ustalił portal tvn24.pl, sprawą zajmuje się już prokurtura. WGT przez wiele lat powiązana była z działaczami PSL, przez pewien czas szefował jej Waldemar Pawlak.

Klienci, którzy chcą przedterminowo zerwać lokatę w Amber Gold, mogą słono za to zapłacić. Za rezygnację przed terminem wygaśnięcia umowy potrącone zostanie 19,5 proc. wpłaconej kwoty, a klient nie dostanie odsetek. Co można zatem zrobić, by nie stracić? Mówił o tym w TVN24 Rafał Wojda.