Koronawirus w Polsce

Koronawirus w Polsce

Sanepid apeluje o pilne zgłaszanie się osób, które 9, 10 i 11 marca korzystały z niektórych kursów PKS Grójec na Mazowszu. Mogli być narażeni na kontakt z osobą, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem.

Jeden z członków władz Polskiego Związku Łowieckiego jest zakażony koronawirusem – dowiedział się tvn24.pl. Informację potwierdził rzecznik PZŁ. Mężczyzna w ostatnich dniach spotkał się z ministrem środowiska Michałem Wosiem, którego test też wykazał pozytywny wynik. Według naszych rozmówców Woś ostatnio nie spotkał się z żadnym z ważnych ministrów. Wiadomo, że miał kontakt z jeszcze jedną zakażoną osobą.

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie apeluje "o zgłaszanie się do centrów krwiodawstwa w całej Polsce w celu oddania krwi". Podkreśla, że "w związku z wyjątkową sytuacją związaną z epidemią koronawirusa" jest ona potrzebna nawet bardziej niż zazwyczaj. Przed oddawaniem krwi krwiodawców powstrzymuje ryzyko zakażenia koronawirusem.

W związku z pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa u ministra środowiska Michała Wosia, wszyscy ministrowie obecni na ostatnim posiedzeniu rządu zostali poddani w poniedziałek testom. Wyniki powinny być znane we wtorek - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Prezydent Andrzej Duda odwołał zaplanowaną na wtorek Radę Gabinetową.

Szczeciński radny i szef Solidarnej Polski w Zachodniopomorskiem – Dariusz Matecki – jest nosicielem SARS-CoV-2. Ogłosił o tym na mediach społecznościowych. Niestety może to oznaczać problemy nie tylko dla Mateckiego i jego bliskich, ale całego miasta.

Od kiedy przysługuje zasiłek opiekuńczy? Czy pracownik może pracować, gdy lekarz medycyny pracy odmawia przeprowadzenia badania? Czy osoba z grupy ryzyka może poprosić o nieświadczenie pracy? W programie "Koronawirus. Raport" w TVN24 specjaliści odpowiadali na wasze pytania dotyczące koronawirusa. W poniedziałek gościem był doktor Michał Raczkowski, specjalista z zakresu prawa pracy.

"Jesteśmy traktowani jak bydło. Mamy karetkę, gdzie mamy żyć do 8 rano. Pozostawieni sami sobie" - pisali ratownicy medyczni z Warszawy. Po kontakcie z pacjentem, który trafił na badania pod kątem obecności koronawirusa, musieli czekać na wyniki pacjenta w samochodzie. W podobnej sytuacji są nadal jednak dwie inne załogi karetek.