Kołobrzeskie służby otrzymały w nocy zgłoszenie o dwóch nieprzytomnych osobach w remontowanym lokalu, ich życia nie udało się uratować. Prokuratura wykluczyła udział osób trzecich. Prawdopodobnie doszło do zatrucia spalinami z agregatu prądotwórczego, który był w pomieszczeniu.
W nocy z 12 na 13 marca kołobrzeskie służby otrzymały zgłoszenie o dwóch nieprzytomnych osobach w jednym z lokali przy ulicy Piastowskiej. Na miejsce wysłano zastęp strażaków i policję.
Aspirant Dariusz Schacht, rzecznik prasowy Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, przekazał, że gdy strażacy przyjechali na miejsce, lokal był już otwarty. - W środku znaleziono dwa ciała. Pomiar tlenku węgla wykazał 40ppm, ale pomiar został przeprowadzony już jakiś czas po otwarciu drzwi budynku - powiedział.
CZYTAJ TAKŻE: Strażacy wynieśli z domu dwie osoby, jednej nie udało się uratować
Prokurator Ryszard Gąsiorowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie wyjaśnił, że trwają czynności związane z przesłuchaniem świadków, co wymagało organizacji tłumacza, ponieważ zarówno ofiary jak i świadkowie są narodowości wietnamskiej.
- Lekarz będący na miejscu stwierdził zgon. Prokurator po wstępnych oględzinach miejsca zdarzenia wykluczył udział osób trzecich. Prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyźni mieli w lokalu spalinowy agregat prądotwórczy i prawdopodobnie do śmierci doszło na skutek zatrucia spalinami - powiedział.
Zwłoki zabezpieczono do sekcji.
Autorka/Autor: MR
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock