Najechał na tył samochodu. Kierowca zginął, pasażerka jest ranna

19-latek potracił pieszą i uciekł z miejsca (zdj. ilustracyjne)
Statystyki dotyczące kar za śmiertelne wypadki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W wypadku pod Stargardem zginął kierowca samochodu osobowego, a jadąca z nim pasażerka trafiła do szpitala. Według ustaleń lokalnych mediów kierowca samochodu, który najechał na tył Toyoty, mógł poruszać się nawet z prędkością 270 kilometrów na godzinę. Policja nie potwierdza tej informacji.

Do wypadku doszło w nocy z wtorku na środę na obwodnicy Kobylanki.

- W zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy, BMW i Toyota. Pojazdy poruszały się w kierunku Stargardu. Kierujący BMW 43-latek uderzył w Toyotę - relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl Wojciech Jędrych, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.

W efekcie kierujący Toyotą 70-latek zginął na miejscu. - Pasażerka tego pojazdu jest w szpitalu z obrażeniami. Kierowca i pasażer BMW zostali zatrzymani, czekają na zarzuty - dodał policjant. 43-latek był trzeźwy.

Portal Interia podaje, że kierowca BMW mógł poruszać się nawet z prędkością 270 km/h. Pytany o to, Jędrych wyjaśnił, że prokuratura nie wyraziła zgody na udostępnianie tej informacji. Zaprzeczył, by zatrzymany kierowca uczestniczył w nielegalnym wyścigu.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: