- Proszę przekazać Putinowi: dajcie nam dwa miesiące, 60 dni całkowitego zawieszenia broni, a zorganizujemy wybory - powiedział w niedzielę Wołodymyr Zełenski stacji ABC.
W sobotę Trump skrytykował Zełenskiego za ataki na rosyjskie rafinerie. Przekonywał też, że to Zełenski jest winny temu, że wojna cały czas trwa. - Mógł wiele razy zakończyć wojnę, ale woli tego nie robić - powiedział. Jak dodał, "to czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta". - Takiego, który umie zawrzeć porozumienie - podkreślił Trump.
Trump: energetyczne zawieszenie broni "ze skutkiem natychmiastowym"
"Ze skutkiem natychmiastowym w wojnie między Rosją a Ukrainą obowiązuje zawieszenie broni w obszarze energetyki" - ogłosił chwilę później Donald Trump w mediach społecznościowych. Jak podkreślił, "obie strony wyraziły na to zgodę". "Nie łamcie go!" - zaapelował.
Trump nie wyjaśnił we wpisie szczegółów porozumienia. Do zawieszenia broni w sektorze energetycznym jeszcze we wrześniu wzywała Ukraina.
Reakcja Wołodymyra Zełenskiego na "zawieszenie broni"
Na wpis Trumpa zareagował Zełenski. - Ogłoszenie zawieszenia broni było dla mnie nowością. Jednak jeśli Rosjanie zgodzą się na rozejm energetyczny, Ukraina również wyrazi zgodę - powiedział dziennikarzowi portalu Axios Barakowi Ravidowi.
"Jeśli prezydent Trump wynegocjował to z Putinem - proszę nam powiedzieć, kiedy zawieszenie broni się rozpoczyna. Jesteśmy gotowi i je przyjmiemy" - przekazał słowa Zełenskiego Ravid na X.
Z kolei prezydet Ukrainy na X napisał, że "Ukraina popiera to zawieszenie, a ważne jest, by poparła je również Rosja". "Czekamy na szczegóły ze strony amerykańskiej" - dodał.