Ulf Kristersson ogłosił decyzję o wysłaniu do Polski systemów obrony powietrznej Patriot we wtorek na konferencji prasowej, uzasadniając ją zagrożeniem ze strony Rosji. - Zadaniem [szwedzkiego wojska - red.] będzie ochrona węzła logistycznego NATO na lotnisku w Polsce i zapewnienie transportu ważnego sprzętu na Ukrainę - przekazał premier.
Do Polski wraz z systemami Patriot wysłanych zostanie około 100 szwedzkich żołnierzy. Operacja ma rozpocząć się na początku grudnia i potrwać do czerwca 2027 roku.
Kosiniak-Kamysz o "wspaniałych, sprawdzonych sojusznikach"
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził wdzięczność Szwecji, w tym ministrowi obrony Palowi Jonsonowi, który - jak zaznaczył - osobiście zaangażował się w tę sprawę. - To oczywiście w ramach natowskiej misji NSATU, ochrona lotniska w Rzeszowie. Teraz stacjonują tam holenderskie Patrioty, a od grudnia będą szwedzkie. Do tego szwedzkie samoloty Gripen są włączone w dyżury bojowe nad terytorium Polski - powiedział.
Zaznaczył, że Szwedzi to "wspaniali, sprawdzeni sojusznicy", którzy od momentu wstąpienia do NATO w 2024 roku odgrywają kluczową rolę w Sojuszu.
Obecnie logistyczny hub w Rzeszowie, przez który przechodzi duża część zachodniego wsparcia dla Ukrainy, ochraniany jest między innymi przez systemy Patriot wystawione przez wojsko holenderskie. Ich zmiana została przedłużona do grudnia. We wrześniu szef MON informował o zapewnieniach NATO, że sojusznicza misja w Jasionce będzie kontynuowana.
Zalewski: to jest kluczowe miejsce z punktu widzenia wsparcia dla Ukrainy
Decyzję na antenie TVN24 komentował wiceszef resortu obrony Paweł Zalewski. - Szwedzi pokazują, że są lojalnym, aktywnym, biorącym odpowiedzialność na siebie sojusznikiem. Rzeczywiście dostarczają tych zdolności, które są absolutnie kluczowe i niezbędne - mówił.
Zaznaczył, że systemy Patriot "dzisiaj jako jedyne są skuteczne w walce z rakietami balistycznymi". - Bardzo dobrze, że będziemy mieli kontynuację obrony węzła logistycznego w Jasionce. (...) To jest kluczowe miejsce z punktu widzenia wsparcia dla Ukrainy. Ponad 90 procent zachodniej pomocy przechodzi przez lotnisko Rzeszów-Jasionka - przypomniał Zalewski.
W związku z tym - jak tłumaczył - strategiczne lotnisko stanowi potencjalny cel różnego rodzaju działań dywersyjnych, w tym potencjalnego ataku.
Kolejna decyzja Szwecji o wsparciu Polski
To kolejna odsłona wsparcia udzielanego przez Szwecję. W zeszłym tygodniu ogłoszono, że szwedzkie myśliwce Gripen od października będą wspierać ochronę wschodniej flanki NATO w Polsce w związku z przypadkami naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Szwedzki minister obrony Pal Jonson zaznaczył wtedy, że chodzi o wzmocnienie zintegrowanego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO oraz ochronę węzła logistycznego wsparcia Ukrainy w południowo-wschodniej Polsce. Według Jonsona myśliwce mają stacjonować głównie w Szwecji, a w Polsce utrzymywana będzie niewielka obecność operacyjna. Szwedzkie siły zbrojne podały, że misja realizowana z bazy lotniczej w regionie Blekinge w południowo-wschodniej Szwecji potrwa dwa miesiące. W tym okresie piloci podlegać będą centrum operacji powietrznych NATO w Uedem w Niemczech.