Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Mężczyzna wszedł do oddziału Piraeus Bank z kanistrem benzyny i poprosił o rozmowę z urzędnikiem obsługującym zadłużonych klientów.
Kiedy został sam, oblał się benzyną i podpalił. Rezultat tej desperackiej próby to niegroźne obrażenia.
W wydanym oświadczeniu Piraeus Bank poinformował, że niedoszły samobójca był ich dawnym klientem z bardzo dużym zadłużeniem, które umorzono mu jeszcze w 2006 roku "ze względu na jego problemy osobiste".
Źródło: PAP, tvn24.pl