Prezydent USA Donald Trump skomentował doniesienia "Wall Street Journal" jakoby zadzwonił do Muska i poprosił go o zniesienie ograniczeń działania na terytorium Ukrainy systemu Starshield, czyli wojskowej wersji Starlinka.
- Nie chcę tego komentować (…) czy zadzwoniłem, czy ktoś inny zadzwonił, to nie robi żadnej różnicy. W sumie najważniejsze jest, że przywrócił to - powiedział prezydent USA przed odlotem na wiec wyborczy do Iowa. Zaznaczył przy tym, że jego relacje z Muskiem są doskonałe.
Pytany o nowy, ciężki ostrzał Ukrainy przez Rosję kilka godzin po zakończeniu spotkania jego wysłannika Steve'a Witkoffa z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, Trump uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy oznacza to, że Rosja nie chce pokoju. - Zobaczymy, jak to wyjdzie. To (bombardowania) zdarzało się wiele razy - odpowiedział.
"WSJ": Trump poprsił Muska o przywrócenie funkcjonowania Starlinka w Ukrainie
Jak donosiły źródła dziennikarzy "Wall Street Journal", Trump miał powiedzieć Muskowi, że jest sfrustrowany tym, iż prędkość systemu Starshield pozostawała ograniczona do około 160 km/h. Limit prędkości sprawiał, że niektóre ukraińskie drony uderzeniowe i drony przechwytujące były nieskuteczne - przypomniał dziennik.
Według przedstawicieli amerykańskich i ukraińskich władz wkrótce po rozmowie prezydenta USA Donalda Trumpa z Elonem Muskiem system zaczął lepiej działać.
Niektórzy ukraińscy urzędnicy powiedzieli, że nie przywrócono mu pełnej funkcjonalności, choć działał z większą prędkością niż w okresie obowiązywania limitów. Z kolei Michael Kofman, ekspert ds. wojny w Carnegie Endowment for International Peace, przekazał, że otrzymał informacje z ukraińskich jednostek wojskowych, z których wynika, iż wstępne testy wskazują na bardziej stabilne działanie.
Trump i Musk przerzucają się winą za ograniczenie działania systemu Starshield
Wcześniej w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział stacji CNN, że działanie systemu Starshield w jego kraju nie zostało jeszcze w pełni przywrócone. Rozmowa odbyła się po publikacji artykułu "WSJ", w którym ujawniono, że Musk zarządził ograniczenie prędkości systemu.
SpaceX i Biały Dom przedstawiają jednak odmienne wersje tego, czy najbogatszy człowiek świata podjął tę decyzję samodzielnie, czy na polecenie administracji Trumpa.
Trump zaprzeczał, by podejmował decyzję w sprawie systemu Starshield. W poniedziałek powiedział dziennikarzom, że nie wie, kto to zrobił i chce to ustalić. Według urzędników w tym tygodniu Trump mówił swoim współpracownikom i sojusznikom, że chce cofnięcia decyzji o ograniczeniu działania Starlinka. Musk podkreślił wcześniej na platformie X, że o ograniczeniach decyduje Pentagon i "ostatecznie prezydent".