Do pożaru w Bazie Kanadyjskich Sił Zbrojnych Wainwright w sobotę. Zgłoszenie do policji w mieście Wainwright, w pobliżu którego znajduje się baza, wpłynęło około godziny 16 czasu lokalnego- przekazały służby cytowane przez CNN
Jak poinformował premier Kanady Mark Carney, ogień wywołał "poważny incydent". Władze nie podają jednak więcej szczegółów. Minister obrony David McGuinty ogłosił później, że "w wyniku incydentu w bazie są zarówno ofiary śmiertelne, jak i ranni". Nie podał ich liczby.
"Nasze myśli są ze wszystkimi odważnymi mężczyznami i kobietami, którzy zostali poszkodowali" - oświadczył Carney, zapewniając, że władze centralne "ściśle współpracują" z rządem stanu Alberta i lokalnymi władzami.
Premierka Alberty Danielle Smith określiła pożar jako "znaczący i tragiczny". Według niej ucierpiało w nim wielu żołnierzy.
"Kod pomarańczowy" w szpitalu
Według władz Kanady, baza Wainwright jest jedną z najbardziej ruchliwych baz w kraju. Leży około 200 kilometrów od Edmonton, stolicy stanu Alberta. Według źródeł CNN, w szpitalu w Edmonton ogłoszony został "kod pomarańczowy", który oznacza uruchomienie procedur "związanych z napływem dużej liczby pacjentów."
Mieszkańcy Alberty będą 19 października głosować w referendum, w którym jedno z pytań dotyczy możliwości rozpoczęcia procesu mającego na celu odłączenie tej prowincji od Kanady.