Było kilkanaście uderzeń serca lub oddechów, jest siedem. "Oznaki życia" pod gruzami w Bejrucie osłabły

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
mb, momo \mtom, now
Źródło:
PAP, Reuters, BBC
"Oznaki życia" pod gruzami w Bejrucie osłabłyReuters
wideo 2/3
Reuters "Oznaki życia" pod gruzami w Bejrucie osłabły

Dzień po tym, jak wykryto "oznaki życia" pod gruzami w Bejrucie, puls lub oddech wychwycony przez specjalistyczny sprzęt znacznie osłabł - przekazał w piątek jeden z ratowników, cytowany przez BBC. W sobotę akcja poszukiwawcza jest kontynuowana. Do eksplozji, która zniszczyła dużą część śródmieścia libańskiej stolicy, doszło miesiąc temu.

W czwartek wczesnym wieczorem libańskie władze poinformowały, że zespół ratowników z psem ratowniczym wykrył ruch pod zawalonym budynkiem w dzielnicy Gemmayze, jednej z najbardziej zniszczonych w wyniku eksplozji. - Oznaki życia (oddechu i tętna) wraz ze wskazaniami czujnika temperatury oznaczają, że jest możliwe, iż jest ktoś żywy - mówił cytowany przez Agencję Reutera Eddy Bitar, jeden z ratowników.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Późnym wieczorem przeszukiwanie ruin budynku zostało wstrzymane na polecenie libańskiej armii. - Chodzi o bezpieczeństwo ratowników. Uszkodzone fragmenty domu grożą zawaleniem - powiedział agencji dpa przedstawiciel bejruckiej straży pożarnej. Zapewnił, że akcja zostanie wznowiona w piątek rano, gdy na miejsce dotrze potrzebny ratownikom dźwig.

Decyzja o przerwaniu poszukiwań wywołała oburzenie wśród ludzi, którzy obserwowali akcję. "Wstyd, wstyd i hańba!" - krzyczeli w kierunku libańskich żołnierzy pilnujących miejsca poszukiwań.

"Oznaki życia" słabną

W piątek chilijscy i libańscy ratownicy wznowili poszukiwania, które są kontynuowane także w sobotę. - Przekopaliśmy gruzy, ale jeszcze nie mamy odpowiedzi - przekazał szef libańskiej obrony cywilnej George Abou Moussa.

Później tego dnia koordynator akcji ratunkowej Nicholas Saade poinformował, że wykryty w czwartek przez specjalne urządzenie puls w piątek osłabł. - Po usunięciu dużych brył przeskanowaliśmy gruzy raz jeszcze w poszukiwaniu tętna lub oddechu. (Sprzęt) wykrył niski poziom siedmiu uderzeń serca lub oddechów na minutę. Wcześniej wskazywał między szesnaście a osiemnaście - zaznaczył Saade.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co wiemy o eksplozji w porcie w Bejrucie >>>

Ratownicy zdecydowali się użyć specjalistycznego sprzętu po tym, jak w środę przechodząc obok jednego ze zniszczonych budynków, towarzyszący im pies zasygnalizował, że w środku może znajdować się ktoś żywy. Następnego dnia rano zwierzę udało się w to samo miejsce. Wówczas zdecydowano się użyć specjalnego skanera.

Ratownicy pracują w siedmioosobowych zespołach, przeszukując gruzy kawałek po kawałku, ale akcję poszukiwawczą utrudnia fakt, że zniszczony budynek grozi dalszym zawaleniem. Jak relacjonuje obecny na miejscu reporter BBC, co jakiś czas ratownicy zarządzają całkowitą ciszę, by nasłuchiwać dźwięków, które mogą dochodzić spod gruzów.

Jeden z wolontariuszy pracujący na miejscu powiedział stacji CNN, że ratownicy wykryli puls także w innym miejscu.

Mieszkańcy liczą na cud

Wokół gruzów budynku w dzielnicy Gemmayze, na parterze którego znajdował się niegdyś bar, w piątek zebrała się grupa mieszkańców. Mają nadzieję, że ratownicy wydostaną z ruin kogoś żywego. Wśród nich jest 65-letni Mohamed Houry. Jak powiedział Agencji Reutera, nawet jeżeli ratownicy trafią na kolejne ciało, "ważne, by rodziny ofiar mogły zaznać spokoju".

Wielu Libańczyków oskarża władze o bezczynność. - Rząd jest całkowicie nieobecny - twierdzi Stephen Bou Chedid, wolontariusz z organizacji pomagającej ofiarom wybuchu.

Eksplozja w porcie

Trzypiętrowy budynek, na gruzach którego prowadzona jest akcja poszukiwawcza, znajdował się zaledwie kilkaset metrów od portu, w którym 4 sierpnia doszło do potężnej eksplozji 2750 ton azotanu amonu (saletry amonowej). Po wybuchu z budynku pozostał tylko parter i fragmenty ścian.

W wyniku eksplozji zginęło na miejscu lub zmarło później wskutek obrażeń ponad 190 osób, a ponad 300 tysięcy zostało bez dachu nad głową.

W piątek mija równo miesiąc od tragicznej eksplozji, która doszczętnie zniszczyła bejrucki port oraz dużą część libańskiej stolicy. Z tej okazji, równo o godzinie 18.07 czasu lokalnego, libańska armia oddała hołd minutą ciszy tym, którzy zginęli w wybuchu. 

Autor:mb, momo \mtom, now

Źródło: PAP, Reuters, BBC

Tagi:
Raporty: