Prokuratura wszczęła śledztwo po śmierci dwóch strażaków w Nisku

Pożar w hurtowni w Nisku
Dwóch strażaków zginęło w pożarze - relacja z 16.10.2026
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: www.rzeszow-info.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru magazynu i sklepu w Nisku na Podkarpaciu, w którym zginęło dwóch strażaków. Śledczy zaplanowali ich sekcje.

Postępowanie prokuratury prowadzone jest w kierunku art. 163 Kodeksu karnego, który dotyczy "sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach".

- Od wczoraj na miejscu pracuje zespół prokuratorów. Wczoraj zostały wykonane oględziny zwłok tragicznie zmarłych funkcjonariuszy straży pożarnej. Zostały zabezpieczone do sekcji, która jest zaplanowana na najbliższy wtorek - przekazał prok. Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Pożar magazynu z częściami do ciągników rolniczych w Nisku, 16.10.2026
Pożar magazynu z częściami do ciągników rolniczych w Nisku, 16.10.2026
Źródło zdjęcia: Darek Delmanowicz/PAP

Śledczy przeprowadzili oględziny zewnętrznej części budynku. Prokuratorzy nie mogą na razie przeprowadzić oględzin wnętrza obiektu. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wyłączył budynek z użytkowania, ponieważ stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia. Prokuratorzy ustalają, co było przyczyną wybuchu ognia i dlaczego rozprzestrzenił się tak szybko.

Dwóch strażaków zginęło w pożarze w Nisku

Pożar magazynu i sklepu z częściami do ciągników rolniczych wybuchł w piątek około 8. Zgłoszenie strażacy odebrali o godzinie 8.24. Siedem minut później strażacy były na miejscu pożaru. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin. Podczas działań ogień odciął drogę ewakuacji dwóm strażakom Komendy Powiatowej w Nisku.

- Cały czas była z nimi utrzymywana łączność. W pewnym momencie nadali sygnał "Ratunek". Koledzy ruszyli im z pomocą - relacjonował Tomasz Baran, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

Wewnątrz płonącego budynku panowały ekstremalne warunki. Pierwszego strażaka ratownicy wynieśli na zewnątrz i rozpoczęli reanimację. Do drugiego dotarli dopiero podczas trzeciej próby. Życia obu funkcjonariuszy nie udało się uratować.

Strażacy przez całą noc dogaszali punktowe zarzewia ognia. W sobotę rano poinformowali, że zakończyli gaszenie.

W piątek o godzinie 18 strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych w całej Polsce w hołdzie zmarłym kolegom włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w strażackich wozach bojowych.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: