Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Pewna amerykańska firma wszczepia w dłonie swoich pracowników mikroskopijne chipy. Wszystko po to, by mogli oni robić zakupy w kantynie bez konieczności używania karty płatniczej czy wchodzić przez bramki do budynku bez wyciągania identyfikatorów. Chipy wielkości ziarenka ryżu zdecydowało się sobie wszyć 50 z 85 pracowników. Zwolennicy tej rozprzestrzeniającej się technologii mówią o wygodzie, przeciwnicy o możliwości śledzenia osób także poza miejscem ich pracy. O pozytywnych i negatywnych stronach chipowania rozmawiali w programie Tak jest psycholog dr Leszek Mellibruda i Maciej Konieczny z Partii Razem.