Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
To przesłuchanie było krótsze od poprzedniego. Donald Tusk w prokuraturze spędził osiem godzin. Zeznawał jako świadek w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział, że nie ma się czego bać, i tym samym odpowiedział na słowa prezesa PiS, który przed przesłuchaniem stwierdził zupełnie coś innego.