Do napadu doszło po godzinie 21 na stacji przy Alei Solidarności. Jak przekazała Anna Klój z wielkopolskiej policji, napastnik zażądał pieniędzy.
- Do okienka podszedł zamaskowany mężczyzna, który trzymając w ręce przedmiot przypominający broń palną zażądał od ekspedientki wydania pieniędzy. Sprzedawczyni wydała mu gotówkę, wtedy mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia - poinformowała podkom. Anna Klój.
Według wstępnych ustaleń policji, sprawca zrabował około dwóch tysięcy złotych. Pracownica stacji nie odniosła obrażeń.
- Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu, przeprowadzone zostały oględziny miejsca zdarzenia, podczas których technik zabezpieczył szereg śladów kryminalistycznych - przekazała Anna Klój.
Śledczy analizują nagrania i sprawdzają informacje, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości napastnika. Policja prowadzi poszukiwania z wykorzystaniem psa tropiącego.
- Jesteśmy głęboko poruszeni napadem, który miał miejsce na stacji paliw Makro przy Alei Solidarności 51 w Poznaniu. Informuję, że wdrożyliśmy dodatkowe procedury bezpieczeństwa na naszych stacjach paliw, a pracowników objęliśmy opieką psychologiczną - zapewnił Michał Skup, rzecznik prasowy MAKRO Cash & Carry Polska.