Złapał norkę za ogon i uderzył nią o ścianę

TVN24

Jest wyrok w sprawie znęcania się nad norkamiTVN24 Poznań
wideo 2/2

Sąd w Ostrowie Wielkopolskim skazał dwóch mężczyzn za znęcanie się nad zwierzętami. Mieli je uderzać i drażnić. Obaj przyznali się do winy. Sąd dał im szansę i wymierzył karę w zawieszeniu. Wyrok nie jest prawomocny.

Zapadł wyrok w sprawie dwóch pracowników fermy norek w Masanowie.

Najpoważniejsze zarzuty znęcania i znęcania ze szczególnym okrucieństwem ciążyły na Jarosławie J. Mężczyzna miał m.in. uderzać norką o ścianę klatki i "z rozmachem wrzucać zwierzęta do klatki". Jeszcze inną norkę miał złapać za ogon i uderzać nią o budynek.

Z kolei drugi oskarżony to młodociany Damian Z. On również usłyszał zarzut znęcania nad zwierzętami, jednak jego zachowanie nie charakteryzowało się szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna miał drażnić i straszyć zwierzęta oraz uderzać jedno z nich szpachelką w głowę.

Zarówno J., jak i Z. przyznali się do winy.

Sędzia uznała, że obaj mężczyźni są winni zarzucanych im czynów. Skazała Jarosława J. na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, a Damiana Z. na 8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata.

Ten pierwszy otrzymał też 2-letni zakaz posiadania zwierząt.

Ponadto każdy z oskarżonych ma zapłacić na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt w Wysocku Wielkim po 2 tysiące złotych.

- Ten okres próby pozwoli sądowi ocenić zachowanie oskarżonych. Z kolei kara finansowa jest dodatkową dolegliwością, która ma uzmysłowić naganność tego postępowania - mówiła sędzia Małgorzata Makowska.

Wyrok nie jest prawomocny.

Nagrania z ukrytej kamery

Sprawa wyszła na jaw dzięki nagraniu, dokonanemu z ukrytej kamery przez jednego z obrońców zwierząt ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki. Członek tego stowarzyszenia w 2016 roku zatrudnił się na fermie na dwa miesiące i potajemnie nagrał sposób traktowania zwierząt. Film zamieszczono na stronie internetowej stowarzyszenia. Opublikowaliśmy część tego nagrania, niektóre sceny są zbyt drastyczne.

- Znęcanie się nad zwierzętami przez tych oskarżonych jest potwierdzeniem, że hodowla zwierząt na futra powinna zostać zakazana. Nam nie zależało na karaniu konkretnych pracowników, ponieważ oni są tylko częścią patologicznej hodowli zwierząt na futra. Na ławie oskarżonych powinni zasiadać właściciele i inwestorzy. Dowiedliśmy, że na fermach futrzarskich dochodzi do wielu patologii - powiedziała po wyroku Bogna Wiltowska ze stowarzyszenia Otwarte Klatki.

To jedne z mniej drastycznych scen zarejestrowanych przez ukrytą kamerę
Otwarte Klatki

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/gp / Źródło: TVN24 Poznań