Jak poinformował polski MON, na pokładzie rosyjskiego samolotu ma znajdować się także osiem osób z Polski. Ich zadaniem będzie nadzorowanie przestrzegania traktatu o otwartych przestworzach.
Loty zwiadowcze mają potrwać do 20 maja i będą odbywały się na ustalonej wcześniej ze stroną polską trasie, która wyniesie 1400 km.
- Na pokładzie rosyjskiego samolotu specjaliści z Rosji i Polski będą wspólnie dokonywać kontroli przestrzegania założeń i uzgodnień w dziedzinie stosowania środków technicznych obserwacji - poinformował rosyjski resort obrony, cytowany przez ITAR-TASS.
W tym roku jest to już dziewiąty lot obserwacyjny rosyjskich inspektorów nad terytorium państw, które zawarły traktat.
W tym samym czasie grupa fińskich inspektorów dokonuje lotu zwiadowczego nad terytorium Rosji.
Zgoda na podglądanie
Według informacji ministerstwa obrony w ramach realizacji postanowień traktatu otwartych przestworzach Polacy latali dotychczas nad Ukrainą, Rosją i Białorusią. Nasze loty nad tymi państwami odbywają się co roku. Polscy piloci dotychczas latali na wypożyczonym od Ukrainy samolocie An-30B.
Natomiast nad Polską loty operacyjne przeprowadzili dotychczas tylko Rosjanie i Ukraińcy, a loty szkolne - piloci z USA, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Układ o otwartych przestworzach, który zezwala państwom-stronom na wzajemną lotniczą obserwację swoich terytoriów, zawarto w Helsinkach 24 marca 1992 roku. Wszedł w życie w roku 2002. Podpisali go członkowie NATO oraz kraje Europy Środkowej i Wschodniej, w tym Polska.
Źródło: PAP