Rozmowa Piaseckiego

Jacek Sasin: marzy mi się wspólna lista prawicy do polskiego Sejmu

Jacek Sasin, Piasecki
Sasin: mimo perturbacji, które mieliśmy, ustabilizowaliśmy naszą sytuację
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mimo perturbacji, które mieliśmy - mam tutaj na myśli przede wszystkim rozłam - to wyraźnie ustabilizowaliśmy naszą sytuację - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 poseł PiS Jacek Sasin, komentując sytuację w partii.

- Fatalnie jest z kondycją Prawa i Sprawiedliwości - ocenił prowadzący program Konrad Piasecki. - Nie podzielam pana poglądów w tej sprawie - powiedział Sasin.

- Mimo perturbacji, które mieliśmy, które wpłynęły oczywiście na chociażby nasze wyniki - mam tutaj na myśli przede wszystkim rozłam - to wyraźnie ustabilizowaliśmy naszą sytuację - ocenił. 

Jak mówił, "przed nami decydujący rok tej kadencji, to będzie rok kampanii wyborczej". Ocenił, że "mamy świetnego kandydata na premiera, pana profesora Czarnka, który bardzo mocno pracuje każdego dnia". 

Sasin pytany, czy dostrzega jakąkolwiek szansę, żeby PiS i Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego zjednoczyli się przed wyborami, powiedział, że "dostrzega szansę na to, że w ogóle przed wyborami jako prawica szeroko możemy ze sobą współpracować". - Marzyłbym po pierwsze o pakcie senackim (..) Ale drugie, marzy mi się również wspólna lista prawicy do polskiego Sejmu - dodał. 

Sasin: Braun to nie prawica

Dopytywany był, czy na tej liście miałaby się znaleźć też Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. - Czy Braun to jest prawica? Dla mnie nie jest to prawica. Dla mnie to jakaś zupełnie dziwna efemeryda, która na pewno z prawicą nie ma nic wspólnego - powiedział poseł PiS.

- Nas bardzo dużo łączy, ale i bardzo dużo dzieli również z Konfederacją. Konfederacja, chociażby Mentzena, to jest partia liberalna, a my nie jesteśmy partią liberalną, ale na tych celach, takich zasadniczych, myślę, że mamy bardzo zbliżone poglądy co do tego, w którą stronę powinna iść Polska - dodał.

Pytany, czy oczekiwałby, że prezydent Karol Nawrocki coś w tej sprawie zrobi, Sasin odparł: - nie jestem od tego, żeby czegoś oczekiwać od pana prezydenta.

- Zbyt szanuję pana prezydenta, żeby stawiać mu jakieś oczekiwania. Natomiast pan prezydent, myślę, mógłby taką rolę tutaj odegrać i myślę, że będzie przynajmniej zainteresowany tym, żeby taką rolę odgrywać - podsumował.  

Sasin trampoliną kariery Piesiewicza? "Niech pan nie żartuje"

Sasin został też zapytany w "Rozmowie Piaseckiego", czy rzeczywiście jest tak, jak mówią jego byli koledzy, że to on był trampoliną kariery Radosława Piesiewicza, byłego już szefa PKOl, który został aresztowany w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto.

- Niech pan nie żartuje - odparł poseł PiS. - Właściwie powinienem się cieszyć, że pan mnie przedstawia, czy moi byli koledzy zasadniczo chyba, przedstawiają mnie jako takiego wszechwładnego człowieka, ale nie wiem, jak miałbym wpłynąć na to, żeby kilkuset chyba delegatów związków sportowych, którzy głosowali na niego, posłuchali jakiejś mojej sugestii - dodał. 

Sasin mówił, że "miliardy ze spółek Skarbu Państwa płynęły do PKOl i za poprzedniego prezesa i jeszcze poprzedniego". Przekonywał, że ci, którzy głosowali na Piesiewicza, "mieli świadomość, że niezależnie od tego, kto jest prezesem PKOl, te pieniądze ze spółek Skarbu Państwa płyną".  

OGLĄDAJ: "Ja bym o tym marzył". Wizja Jacka Sasina przed wyborami do Sejmu
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: